Otóż drogi GSM nerwy są dlatego, że Apple zbiera dane o użytkowniku znacznie dokładniej aniżeli operator telefonii komórkowej w trakcie zwykłej eksploatacji telefonu. Tu wystarczy, że użytkownik się przemieszcza, a telefon już zbiera dane. Jeżeli odsyłasz do literatury źródłowej to poczytaj opinie na świecie na co zwracają uwagę czytelnicy. Niezależnie od systemu prawnego w kraju w którym żyjesz twoją pozycję wyznaczy amerykańskie prawo, a ściślej "Patriot Act". Wśród kilkuset wpisów znalazłem też coś takiego, że Apple ma prawo przetwarzać te dane i np. odsprzedać licenjonowanym firmom kooperującym. Poza tym istnieje inne ryzyko, że telefon wpadnie w ręce przestępców. Dotychczas co najwyżej sprzedali go. Teraz będzie okazja na spory bonus.
Brytyjczycy, Niemcy, Francuzi już sprawdzają, czy takie działania Amerykańskich firm nie naruszają ich prawa.
Witam wszystkich wypowiadających się specjalistów. Po cóż te nerwy, odsyłam do zaawansowanej literatury fachowej. Niestety wszystkie urządzenia GSM pozostawiają ślady lokalizacji, na tym między innymi polega ich działanie. Jak pewnikiem wszyscy doskonale wiedzą GSM powstał w epoce zimnej wojny dla segmentu militarnego, gdzie lokalizacja ma znaczenie kapitalne. Pozdrawiam i życzę miłej lektury na powyższy temat.
Andoridy poza lokacjami GSM zbierają też wifi ;)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.