"Freedom Watch" Ciekawa nazwa dla organizacji zajmującej się wprowadzaniem cenury w Internecie. Jeszcze ciekawsze gdzie była ta organizacja gdy nawoływano do zamieszek i Egipcie, Tunezji i Libii.
Zniknęły oceny (czyżby ostatnio były za niskie ?), ale jest "Lubię to!". Super... "Szkoda" że nie mam konta na FB, "lajknął" bym ten artykuł...
To niewiele, bowiem niedługo obywatele pozwią bolszewickie i zwyrodniałe PO na 100mld dolarów.
Do redakcji - nie: "Freedeom Watch" tylko "Freedom Watch". A ten komentarz spokojnie możecie skasować. ;)
© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.