To i tak jest pikus. Ja jak odbieram polecony to mnie k...ica zalewa. Musze czekac ponac 30min choc w kolejce jest moze 6 osob. Oczywiscie awiza mozna realizowac dopiero po 17 w dniu wystawienia bo baba musi wprowadzic do komputera a kawa wczesniej jest wazniejsza. Urzad jest czynny do 19 wiec zabawa jest ciekawa. Najgorrzej jest jak ktos przychodzi wplacac rachunek. Klepie, liczy te ktowe i znow liczy i potem uzywajac 2 palcow wklepuje ja do komputera. Okolo 10min na lebka. Awiza tez sa ciekawe. Babka jest wycwiczona by nie pokazywac adresatowi kto wyslal ow list. Trzeba mowic ze sie chce poznac nadawce. To jakas paranoja. Wogole nie pyta sie czy chce odebrac czy nie tylko od razu wypisuje do odebrania. Najgorsze jest to, ze jak listonosz przynosi przesylke to byle kto otworzy i list da - nawet polecony. Idac do urzedu trzeba miec dowod. Jezeli dane sa inne to baba pyta sie kim dla mnie jest osoba i wpisuje to na pokwitowaniu. Po co???? Czesto zdarza sie ze baba jest przygluchawa albo nie umie odczytac co nabazgrolil listonosz i przy wszystkich pyta sie o nazwisko albo adres zamieszkania - przeciez ludzi w kolejce to interesuje prawda ?
Naprzyjmuja takich pseudopracownikow z klucza znajomy, rodzina i potem sa tego efekty. PP zyje jeszcze w glebokim PRLu i obawiam sie ze przeksztalcenia nic nie darza. SLD popsula firme nieudana reforma i teraz firma za to zaplaci.

I dobrze czas najwyższy rozwalić ten burdel.
Dzisiaj znowu czekałem 40 minut żeby odebrać polecony. No przecież to jakaś paranoja.
Odebranie listu powinno trwać ze 2 minuty. Jak w UPS skan kodu kreskowego, podpis i do widzenia.
Zamiast tego stoi się 10 minut bo babka przez połowę czasu nie może znaleźć przesyłki, wypełnia nie wiadomo po co jakieś papierki. Nie rozumiem po jaką cholerę skoro informacje o przesyłkach są i tak w systemie komputerowym. W ten sposób obsługa 10 osób zajmuje godzinę czasu.
Jestem jak najbardziej za tym żeby rozgonić tę bandę nierobów a ich miejsce zajmą prywatne firmy, które jakimś cudem nie mają takiego pierdolnika.
Cóż tu komentować i tak rozwalą "Pocztę Polską" jak stocznie, kolej, huty, kopolnie, cukrownie..., więcej na tę Platformę, tylko z nazwy "Obywatelską" już nigdy więcej nie zagłosuję!!! W wielu wsiach, także siedzibach gmin likwidują placówki pocztowe, a kto kupi "okazyjnie" budynki czasem już wcześniej wieść gminna niesie...
Tym razem PO przegięło z skokiem na kolejną publiczną i ogólnonarodową instytucję zaufania publicznego...
Platforma Obywatelska kolejnym "manewrem" pozbawia polską wieś placówek i usług "Poczty Polskiej", które w dawnych czasach, w większości tam wybudowali, często w czynie społecznym i za własne pieniądze, mieszkańcy wsi, przekazując "Poczcie Polskiej"...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.