BTW, wspomniany "ficzer" nie jest cechą systemu Android, lecz oprogramowania Android Market. Jest to niezależny moduł, nie będący częścią OS i nie znajdujący się w dystrybucji OS. Ma on też inną licencję (closed source, Google decyduje na których urządzeniach się znajduje) i z tego co rozumiem, w prosty sposób może usunąć zdalnie jedynie te aplikacje, które sam zainstalował (w Androidzie można instalować appki nawet ze zwykłej strony internetowej). Android Market nie jest wymagany do działania androida, inni dostawcy mogą też podłączać własne platformy sprzedaży oprogramowania (np. Samsung)
A słyszałeś, że owa transmisja "idzie" w postaci cyfrowej przez infrastrukturę operatora (BTS, potem często sieć kablowa)? I że klucz szyfrujący jest uzgadniany między telefonem a infrastrukturą? Operator ma możliwość podsłuchania i nagrania każdej rozmowy, bez względu na to jaką komórkę posiadasz. Nawet babciofon bez możliwości odbierania SMS-ów.
Przekładając to na normalny (nie wirtualny) świat, to ciekaw jestem kto chciałby mieć samochód, w którym zdalnie i bez pytania właściciela o zdanie można by było np wyłączyć całkiem klimatyzację i zablokować możliwość otwierania szyb aby uniknąć awarii z powodu błędnego oprogramowania?
@suchy
a nie pomyslales ze rozmowa jest przekazywana w postaci cyfrowej ??
oznacza to, ze moze byc jednoczesnie kierowana w miejsce docelowe oraz w dowolne inne miejsce bez wiedzy uzytkownika (np na serwery analizujace tresci w celu wysledzenie konkretnych osob/czynnosci aka terrorysci w domysle, a w rzeczywistosci pelna inwigilacja prowadzonych rozmow)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.