
"W ubiegłym roku liczba zgłoszeń o przypadkach piractwa komputerowego w Polsce wzrosła o 43%..."
(Tryb wierzenia w wyliczenia organizacji, której zależy na dużym "piractwie - on) Pewnie to przez ten drugoirlandzki dobrobyt, co nam PRemier Donald T. obiecał...
"Piractwo kosztowało ich łącznie ponad 930 tysięcy zł."
...i 99 gr.
(Tryb wierzenia w wyliczenia organizacji, której zależy na dużym "piractwie - off)
Odnośnie tych programów na licencji GPL lub podobnej, to powiem tyle - różnie z tym bywa. I nie chodzi tu o kompatybilność z softem z Redmond ale o ich użyteczność. Najdalej wczoraj Chciałem w nowym Open Office utworzyć równanie w klamrowe z indeksami. Niezły hardcore. W deklarowanych formatkach (przyborniku) nie ma nawet opcji jednej klamry. Trzeba kombinować z usunięciem drugiej poprzez wpis w języku skryptowym {none}! Kogo na to stać? Przeciętny Kowalski dostanie od tego nerwicy.
930 tyś. to mało , wystarczy by jakaś firma zrobiła grę komputerową na jednym z lepszych silników multimedialnych i ta suma wzrasta razy 4 (niektóre silniki kosztują milion dolarów - bez wsparcia). Jestem programistą więc teoretycznie powinienem być za ściganiem tego procederu - jednakże firmy pozywające potencjalnych "klientów" w zasadzie są potrzebne tylko samym sobie. Ktoś kto używa 'nie'legalnego oprogramowania, wcale nie znaczy że kupiłby takowe rozwiązanie - to świadczy jedynie iż dział marketingu zasłużył na podwyżkę, a dział sprzedaży powinien obniżyć cenę - bo ta jak widać jest za wysoka i takie artykuły to potwierdzają.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.