
http://www.youtube.com/watch?v=bxBVc2cSFeI
+ tak z 10 Eco Ranger-ów na każde państwo z G8 i po kłopocie ;]

Nowsze generacje zużywają mniej prądu by wykonać te samo zadanie, ale nikt nie wspomina, że przecież postęp trwa i to co kiedyś było zarezerwowane dla maszyn wyspecjalizowanych, teraz zwykłe PC wykonują. A ze zwiększaniem możliwości i jakości rośnie zapotrzebowanie na prąd. Takie "zarąbiste" żarówki energooszczędne. Dają gorsze światło niż zwykła żarówka (chodzi mi o widmo, nie o moc) i przez kilka minut przynajmniej po włączeniu pobór jest identyczny, a czasem nawet ciut wyższy. Do tego związki użyte przy produkcji. Kicha. Rozbije Ci się w mieszkaniu i masz problem.
Telewizory podobnie.Mit LCD jako oszczędnego to było wiele lat temu. Teraz LCD wcinają tyle prądu co kineskopowe i więcej, bo przecież te 40 i więcej calowe potwory trzeba zasilić.
Masa takich pierdółek i potem mamy "efekt stada". Jedno urządzenie samo w sobie nie jest uciążliwe, ale tysiące już tak. Zwróćmy też uwagę, że lata temu dostęp do urządzeń technicznych pobierających duże ilości prądu był niższy. Rozwój technologii sprawia, że stają się one coraz bardziej przystępne cenowo dla zwykłego obywatela. Przypomnijcie sobie co kilkanaście lat temu było w mieszkaniach, a co jest teraz. Kiedyś bojler elektryczny czy odkurzacze to były potwory enegrożerne. Teraz głupi blender ma nawet 800W
Rozwój technologii powoduje wzrost liczby urządzeń wymagających prądu. Z drugiej strony nowe urządzenia często zużywają go mniej niż sprzęt poprzednich generacji.
A poza tym nikt rzetelnie nie udowodnił, że mamy rozwój technologii wywiera istotny wpływ na zmianę klimatu.
Dawno takiego bełkotu nie widziałem. Zwłaszcza te procenty - kompletnie z d. wzięte. Nie wiadomo w ogóle czy działalność człowieka ma jakiś wpływ na klimat, a tu proszę: jakiś mądrala wyliczył konkretnie że to komunikacja elektroniczna stanowi 2.5% udziału w czynnikach zmieniających klimat.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.