I tutaj wychodzi ułomność Twojego podejścia, bo dysk na którym pisze że ma 20GB, to on ma 20 GB, tylko że wg jednostek SI, które mówią że giga- = 1000x mega-[tak jak kilogram to 1000 gramów, a nie 1024], na potrzeby komputerów opracowano nowe przedrostki, i GibiBajt= 1024 mibibajtów;) Jak widzisz, producent zastosował prawidłowy przelicznik, i... system pokazuje ze masz 17GiB.
A pozatym, wyobraź sobie że firma X reklamuje się jako "Mamy łącze 8 Mb za 49zl", z powodu "tradycji", a firma Y "Mamy łącze 2 MB za 49zl", bo przyjęła Twoje myślenie, teraz pomyśl która firma wg szarego usera będzie lepsza, a która faktycznie? Jest różnica?
Salou solidne +1 :)
dysk ma faktycznie w przybliżeniu 20GB, to system plików w postaci chociażby NTSF (wspieranego przez Okna) zajmuje ową brakującą Ci część - ale skoro dysk jest 20GB to czemu nie pisać w reklamach do których się czepiasz, że ma te 20GB? tu wychodzi nieznajomośc tematu, obawiam się.
a nic związanego z komputerem to nie jest do końca 'prostą sprawą'. jedynie końcowy użytkownik dostaje to w formie działającej maszyny z prostym interfejsem, dzięki czemu sam nie musi wiedzieć prawie nic by korzystać - a ludzie zdają się o tym zapominać. niestety niektórych rzeczy nie da się z biegu 'uprościć' by nie zmniejszyć funkcjonalności, szczególnie że jak zazaczył Salou, że są to dwie różne wartości. to jest trochę tak, jakby próbować 'upraszczać' kilogramy z metrami :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.