Każdy, kto prowadzi dziś jakiś biznes, chciałby aby klienci korzystali tylko z tego, co ON robi, bo to się przekłada na szmal.
Niezstety... o ile Facebook jest niezłym narzędziem do kontaktów ze znajomymi w Polsce i na Świecie, to niestety nie jest niczym więcej (a i tak nie zastąpi nawet Twittera czy Blipa, nie mówiąc o całym WWW czy poczcie elektronicznej - to są mrzonki).
Choćby z jednego powodu nie zastąpi - z powodu wymogów zachowania poufności korespondencji i wymiany informacji - choćby w biznesie, gdzie nie tylko używa się do tego poczty, ale również wiadomości się szyfruje i przesyła wyłącznie między zaufanymi serwerami pocztowymi. Więc gdzie tu Facebook? Bez żartów proszę...

Nie ufam żydom, więc moje maile na pewno nie będą udostępniane na FB. FB to tylko dla luźnych znajomości jest dobry. Nigdy do pozostawiania ważnej korespondencji.
"Niektóre osoby mogą teraz przypomnieć sobie Google Wave. Ten projekt miał łączyć e-mail, komunikator i narzędzia do współpracy zdalnej. Pierwsi testerzy zauważyli, że w wiadomościach tworzył się chaos i Google Wave niczego nie ułatwiało"
Pomysłodawca i główny projektant Google Wave (Lars Rasmussen) po likwidacji projektu przeszedł do Facebooka. Ciekawe czy dołączy do tego zespołu który opracowuje to rozwiązanie?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.