
"Urzędy niekorzystnie interpretują przepisy..."
Naprawdę ? Ale jaja.
U mnie w firmie kontrole są prawie non-stop (firma duża ponad 500 zatrudnionych). Najpierw Urząd Skarbowy z miesiąc czasu, jak skończą - przyjeżdża ZUS, potem jeszcze Inspekcja Pracy, Sanepid, Audytorzy ISO, Inspektorzy dozoru technicznego i już sam nie wiem kto. Potem wszystko od początku! Dlaczego? Bo w razie jak coś znajdą są do wzięcia KONKRETNE PIENIADZE i więc także duże prowizje. Doszło do tego, że jest specjalne biuro dla kontrolujących bo przeszkadzali w NORMALNEJ PRACY! Tak to chyba tylko w Polsce jest!


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.