Komentarze:

  • thek
    m
    Użytkownik DI thek (461)
    [w odpowiedzi dla: ~kolumb co nie odkryl]

    Wiesz kolumb... Do wszystkiego potrzebne są tylko określone warunki zaistniałe i czas. Jeśli zaistnieją a my jako rasa nie będziemy umieli do tego czasu odwrócić procesu to nie będzie wesoło, bo będziemy mogli jedynie na naturalne zatrzymanie i odwrócenie procesu liczyć.

    Co do sprawności - prawda. Ale obecne silniki nie mają 90%, a co dopiero mówić o 100. Z czarną dziurą nie pisaliśmy, że zamienia ją na czystą energię. Zjawisko to, gdyby porównać do czegoś to już bardziej dziurawej powierzchni z nałożonym balonem. Na dziurę sypniemy, balon pochłonie i ugnie się mogąc przyjąć więcej, ale powstanie wiele naprężeń i zmian w strukturze gumy. My tego nie widzimy dopóki nie zobaczymy tego "z profilu". Dopiero w takiej sytuacji zobaczymy że balon zapadł się i rośnie po drugiej stronie. Guma zaś to nasz wymiar, a jej naprężenia to właśnie zniekształcenia czasoprzestrzeni wewnątrz czarnych dziur.

    Znam ten paradoks, gdzie każdy o jeden większy wymiar jest pułapką dla mniejszego. Punkt na linii, linia w przestrzeni, figura zamknięta w kuli i tak dalej. My żyjemy w przestrzeni 4D i byle dziecko "żyjące w 5D" może naszym całym światem manipulować w czasie. Dla niego to kolejny wymiar, tak jak dla nas wysokość.

    Gdy mówimy o stopniach złożoności to poza atomami są mniejsze, nie tylko elektrony, neutrony i protony (żeby wymienić najbardziej znane), ale z tego co kojarzę, to na chwilę obecną naukowcy "znają" jedynie 16 i nazywają je kwarkami.

    Również o oddziaływaniach innych nie można nic wiele powiedzieć, skoro grawitacji nie rozszyfrowaliśmy a wiele rzeczy nie pasujących do znanych teorii uznajemy za błędy pomiarowe lub "niemożliwe" czy też tworzymy nowe, niepotwierdzone jeszcze. Przykładem jest tachion czy problemy z neutrinem, które trochę ucieka prawom fizyki obecnym.

    11-10-2010, 10:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kolumb co nie odkryl
    [w odpowiedzi dla: thek]

    Tak to napisales jakbyscie faktycznie przytaczali tu wywody fizykikwantowej :D

    Nie ma co obawiac sie efektu czarnej dziury w eksperymentach poniewaz przy tak malej ilosci materii czarne dziury beda sie po prostu nihilowac w sensie odwracac i zwracac materie. Prawda jest ze z czarnej dziury nawet swiatlo nie wyjdzie. Jednak nie oznacza to ze czarnej dziury nie da sie cofnac. Wszystko we wszechswiecie jest odwracalne tylko jeszcze nie wszystko odkrylismy.

    Problemem wspolczesnego rozwoju (on jest wazniejszy od nauki :D) jest to ze nie potrafimy efektywnie wykorzystywac energii. 99% sprawnosci silnikow to malutko mimo wszystko. Nie potrafimy tez przechwytywac energii bo kilkanascie % energii z otoczenia to tyle co nic. Dopiero raczkujemy i korzystamy z rozwiazan ktore nic tak na prawde nie znacza. Dla przykladu taka czarna dziura ma sprawnosc 100% :). Nieprawdziwe tez jest ze czarna dziura zamienia materie na energie. Ona po prostu uwalnia z materii energie ktora jest w niej zgromadzona jednak materia dalej opsiada mase. Gdyby bylo odwrotnie to czarne dziury nie mialyby pola grawitacyjnego. Teleportacja i replikacja takze sa mozliwe. Istnieja oddzialywania szybsze niz swiatlo i czas.

    W kosmosie ciagle panuja pewnego rodzaju promieniowania. Byc moze czesc tych promieniowan nie jest wytworem kosmosu ale czlowieka przyszlosci? Mozliwe ze podroz w czasie istnieje tylko ze potrzebny jest nadajnik (przyszlosc) i odbiornik (terazniejszosc). Wszechswiat jest tak zbudowany ze moznaby przypuszczac nawet ze nie istnieje on wogole :). Ze jestesmy czyms w rodzaju teorii ktora sama siebie napedza. Mozemy (ziemia i planety) tez byc niczym wiecej jak tylko atomami w ciele jakiejs wiekszej istoty ktora uwazamy za 7 wymiarow ^^. Mozliwe ze poza atomami ktore odkrylismy jest jeszcze 100 kolejnych stopni czasteczek ktore je buduja i tam tez jest "zycie".

    Kluczem do wszystkiego jest zarzadzanie energia. Jak sie tego nauczymy to bedziemy mieli z gorki bo zdominujemy na prawde wazne dziedzine nauki.

    10-10-2010, 11:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • thek
    m
    Użytkownik DI thek (461)

    Właśnie o czarnej dziurze wypowiadałem się jako "czarny problem". Antymateria sama w sobie nie jest tak niebezpieczna. W końcu znika przy kontakcie z odpowiednikiem swoim w świecie materii, a ilości "produkowanej" antymaterii są liczone w atomach :)

    Ogólnie obawiam się eksperymentów ze zjawiskami niespotykanymi niemal w warunkach ziemskich. Za mało doświadczenia jako rasa mamy. Zresztą myślę, że nie bezpodstawnie. Reaktory atomowe też uważano za bezpieczne. Zbytnio nie ufam w czynnik ludzki, jako omylny czy wręcz szkodliwy.

    Co do praw fizyki (i nie tylko) to akurat jestem optymistą i uważam, że kiedyś uda nam się rozgryźć także grawitację czy choćby problemy związane z prędkościami bliskimi światła (przyrost masy).

    Ale ~swap może skończymy ten temat, bo nie tylko to offtop, ale i mówimy takie abstrakcje, że nie tylko osoby pokroju borgisa patrzą na to co piszemy jak cielęta na malowane wrota. Nie każdy ma wiedzę z zakresu fizyki relatywistycznej i dobrze rozwiniętą fizykę współczesną. W liceum zazwyczaj nie uczą w takim stopniu by było zrozumiałe o czym piszemy. Nawet na politechnikach nie jest to reguła.

    10-10-2010, 01:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~swap
    [w odpowiedzi dla: thek]

    Wątpię żeby jakikolwiek "czarny problem" wyniknął z eksperymentów w CERN, jakby tak mogło się stać, to już dawno ziemia przestałaby istnieć, bo w górnych wartstwach atmosfery dochodzi do zderzeń o znacznie większych energiach (problem tylko w tym, że nie wiadomo gdzie i kiedy takie zderzenie następi, a nawet jakby było wiadomo to nie byłoby jak aparatury pomiarowej tam ustawić), zresztę we wnętrzach gwiazd są jeszcze większe energie.
    A co do anihilacji, to naukowcy wymyślili już sposób jak to zrobić bez dostarczania antymaterii, teoretycznie jest to bardzo proste, wystarczy czarna dziura o niewielkiej (jak na czarną dziurę rzecz jasna) masie, wystarczy takiej czarnej dziurze dostarczać materii, a ona przez efekt "parowania czarnej dziury" (http://pl.wikipedia.org/wiki/Promieniowanie_Hawkinga chociaż w sumie jeszcze nie udowodniono, że ta teoria jest prawdziwa) zostanie przekszałcona na energię. Niestety metoda ta nie zabardzo nadaje się do zastosowania na ziemi (została zresztą wymyślona jako wydajny napęd do pojazdów kosmicznych, raczej dalekiego zasięgu), ale jeśli kiedyś ludzkości uda się opanować grawitację, to ma szansę znaleźć zastosowanie, zresztą może są też jeszcze inne sposoby bazująca na niepoznanych jeszcze prawach fizyki.

    09-10-2010, 15:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • thek
    m
    Użytkownik DI thek (461)
    [w odpowiedzi dla: ~swap]

    No... Widzę, że chociaż jedna osoba pisze sensownie. Oczywiście z dwukierunkowości wzoru zdaję sobie sprawę. Problemem będzie w pewien sposób "linia przesyłowa". Ogromne ilości energii w ułamkach sekund będą szły w obu kierunkach (przemiany atomowe polegające tu na rozpadzie, a gdzie indziej syntezie cząstek subatomowych). Co do annihilacji to wiesz z czym się to wiąże - antymaterią. Wolałbym uważać na takie eksperymenty naukowe, a wiem, że są w CERN prowadzone. Kiedyś może coś pójść nie tak i będziemy mieli mały, czarny problem ;)

    09-10-2010, 14:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy