"oszacowano jako ubytek dochodów rzędu 54 miliardów euro" - jasno tłumaczy liczby, to czysta abstrakcja tak jak z ze stratami podawanymi przez RIAA i innych. Oczywiście nie popieram neta w pracy bo do tego jest inny czas i miejsce ale wyliczenie strat jest po prostu niemożliwe, a podawanie tego jako choćby szacunkowe dane to zagranie czysto populistyczne.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.