Nie dziwię się. Nie rozumiem, dlaczego nie mogę wypełnić wniosku o paszport przez internet, łącznie ze skanowaniem odcisku palca, skoro potem wszystkie dokumenty są skanowane i wysyłane przez... internet (z jednostek terenowych)!
O ile jeszcze skanowanie palca rozumiem, to kompletnie nie rozumiem, dlaczego nie można pobrać i sobie wydrukować wniosku paszportowego!
E-URZĄD? Śmiechu warte! Mogę sobie co najwyżej pobrać w pdf-ie jakiś druk (nie edytowalny!), wydrukować i ręcznie wypełnić. Jest dla mnie tajemnicą, dlaczego np. informacji do celów podatkowych (np. powierzchni domu, działki) nie mogę złożyć przez internet lub zamówić na maila skanu odpisu aktu ślubu czy urodzenia?! Czy chociażby zwykłej informacji o np. wysokości mojego podatku do zapłacenia? Dlaczego muszę w ZUS-ie udowadniać (przynosić dowody wpłat), że zapłaciłem składki?! Nie mogą spojrzeć w komputer i sprawdzić? Czym różni się przysłanie rachunku pocztą od przysłania go na maila? Itd, itp...

Polecam ciekawy tekst o informatyzacji ZUS:
http://pppit.org.pl/?a=70
Rząd zachowuje się jak pijak co wynosi wszystko z domu co wartościowe i sprzedaje za wódkę, żeby pić. Żeby żyło się lepiej.
@~Tomasz Chyliński. Internauci podobno używają rozumu statystycznie częściej niż ogół społeczeństwa (w co wątpię, zahaczając o aktualną politykę, w odpowiedzi zresztą, żeby nie było, oraz mając na uwadze znacznie lepsze wyniki sondażowe wśród internautów pewnego wesołego felietonisty, antydemokraty, który dzieli ludzi na mądrych i głupich, tylko nie podaje dlaczego tak jest i co z tym chce zrobić, no może oprócz tego, żeby pozbawić tych głupich prawa głosu (chociaż sam mam często takie "wraże" myśli czytając niektóre internetowe komentarze, ale nie tędy droga, NAPRAWDĘ!), oraz ma utopijne pomysły gospodarcze, a tu znowu bez podania źródła finansowania tych pomysłów, itd. itp.), więc zastanawia mnie to bezgraniczne zaufanie, graniczące z wiarą w cuda, w aktualnie rządzących, którzy obiecywali Irlandię i powoli ja mamy tylko, że sprzed ok. 40 lat, ale przecież nie mówili o konkretnych datach więc chyba się czepiam bez sensu. No i trzeba zauważyć, że w/w "obsuwa" w informatyzacji administracji odbyła się za rządów ekipy "miłości powszechnej"! Ciekawe ile jeszcze będzie potrzeba dowodów?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.