Nie lepiej używać przedpłaconej? Wtedy nie wydamy więcej kasy niż mamy, co więcej możemy się ograniczyć przelewając na przedpłaconą tylko tyle ile aktualnie mamy zamiar udać. Zwiększa to też bezpieczeństwo, gdy ktoś ukradnie nam przedpłaconą, to ukradnie tylko tyle ile na niej było.
Ja na karcie kredytowej wychodze na plus. Normalnie korzystam caly miesiac, a pieniadze ktore i tak bym przeciez wydal leza na koncie i dostaja odsetki. W odpowiednim terminie splacam cale zadluzenie i na karcie mam znow dostepny caly limit a na koncie zostaja mi odsetki za caly miesiac.
Tak samo mam korzystając z karty debetowej. Dodatkowo nie muszę pamiętać o spłacie zadłużenia, bo go nie robię. Nie za bardzo rozumiem mentalności ludzi, którzy lubią wydawać więcej pieniędzy niż aktualnie mają. To pewnie jakiś efekt psychologiczny, który banki wykorzystują.
Gdy korzystasz z karty debetowej pieniadze sa odrazu pobierane z konta i juz nie produkuja odsetek a przy karcie kredytowej dostajesz nieoprocentowany kredyt, wiec pieniadze nadal sa na koncie i zbieraja odsetki do momentu splaty karty, bo dopiero wtedy sa pobierane z konta. Umiejetne operowanie karta kredytowa sprawia ze masz wiecej pieniedzy.
Dla przykladu:
na koncie mam 3000zl i robie zakup na 3000zl.
Przy karcie debetowej, wydalem 3000zl, zostalo odrazu pobrane z konta, stan konta wynosi 0. Miesiac pozniej nadal 0. (pomijamy wyplate)
Przy karcie kredytowej, biore kredyt na 3000zl. Na koncie nadal mam 3000zl, ale tego nie ruszam, bo przeciez karte trzeba splacic.
Po miesiacu bank nalicza mi odsetki w wysokosci powiedzmy 15zl od tych 3000zl ktore sa caly czas na koncie.
Splacam cale zadluzenie karty w wysokosci 3000zl.
Na koncie zostaje 15zl odsetek.
Właśnie ze względu na pkt 3,5 i 6 oddałem kartę zanim zacząłem jej w ogóle używać. Idea takiej karty może i dobra ale dla biznesmenów a nie "zwykłych" zjadaczy chleba.
Powiedzmy prawdę - odsetki od pieniędzy a'vista są mikroskopijne, często rzędu nawet tylko 1% max 3% z groszami. Więc od np. 2,5 tys (40% polaków) to 25-50 zł a tymczasem karty kredytowe nie są darmowe. Jedno zapomnienie i cały zysk bierze "w łeb"!
Kredytowka sie przydaje w momencie kiedy masz nieregularne przychody. Zawsze wtedy masz jakis bufor "na zakladke".
Kredyt terminowy i nieoprocentowany automatycznie anulowany po upływie terminy ważności powinien być powszechnie stosowany i nie byłoby problemów.
..ale w bankach są cwaniaki kombinujący jak zarabiać na niewiedzy i głupocie zwykłych ludzi.
Weź kartę kredytową i bądź bankowym dłużnikiem?
Nie, dziękuję bankowym marketingowcom za tę "niedźwiedzią przysługę".


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.