Chodzi mi o "gospodarkę" cookies, np. w IE8 mam zakladkę "Privacy" gdzie po określeniu ogólnym, np. "nie akceptuj zadnych" mogę sobie wybrać listę witryn traktowanych wyjątkowo" ("Sites" - "Allow"-"Denied".
w przypadku Opery 10.50 jest jedynie opcja "Preferences"-"Advanced"-"Cookies" a tu trzy opcje akceptacji oraz okienko kasowania już istniejących cookie "Manage Cookies".
Co do szybkości, co mi po niej, skror np. tej strony pod Operą nie obejrzę: http://www.freeetv.com/ nawet z pluginem - wiesza się.
Nie widzę sensu używania kilku przegldarek - ta jedna "dobra" musi mieć "wszystko w jednym" albo czekam dalej...

Ale referer pomaga określić preferencje użytkownika. W końcu skądś zazwyczaj przechodzisz na kolejne strony i rzadko wpisujesz adres ręcznie.
Co do Opery, to obecnie sobie jej nową wersję testuję. Nie zachwyca, ale i nie odstrasza. Za to szybkością sprawia dobre wrażenie.
Gdy mowa o IE to wątpię by jakakolwiek wersja BEZ całkowitego przepisania kodu przeglądarki od nowa mogła konkurować z innymi. Jest zwyczajnie silnik do bani i jakiekolwiek działania mające to zmienić są jak perfumowanie odchodów. Niby lepiej na początku, ale szybko się okazuje, że smród potem jeszcze większy.
Opera 10.5 technicznie bardzo różni się od poprzednich (nie tylko nowy silnik JS, ale przede wszystkim nowa biblioteka odpowiadająca za rysowanie wszystkiego wewnątrz okna Opery) i faktycznie sprawny użytkownik wychwyci różne niedoróbki.
Ale to nie zmienia faktu, że postęp w tej wersji jest imponujący. Mnie bardzo podoba się na przykład nowy interfejs użytkownika, pomimo że pewne jego ustawienia, które działały dawniej, teraz wyglądają dziwnie i nie są przyjemne w użyciu. Jest realna szansa, że Opera wreszcie będzie wyglądać ładnie w systemach linuksowych, bo interfejs będzie natywny (choć póki co jest za poziomie wersji alfa).
Co do cookiesów to można ustawić je inaczej dla każdej strony (czy o to Ci chodziło?), natomiast co do referrera to nie wiem (nie używam trybu prywatnego). Z tym, że o ile się orientuję, tryb prywatny służy temu, by nie zostawić śladów surfowania _na_komputerze_. Niewysyłanie referrera spowodowałoby problemy na niektórych stronach. Zresztą nie jestem też przekonany, że wysyłanie tej informacji uderza w prywatność -- witryna dostaje jedynie informację z jakiej innej witryny do niej dotarliśmy, nie ma tu danych pozwalających na identyfikację użytkownika.
Owszem! Ludzie z alternatywnego uniwersum zostaną przy IE6.
Ale w realnym świecie w znacznym stopniu już IE6 pogrzebali.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.