Oczywiście, że mamy kapitalizm. Na rynku energii jest kilkanaście firm, które zajmują się pomnażaniem własnych zysków. Jakbyśmy mieli socjalizm na rynku to firmy owe zajmowały by się działalnością dla społeczeństwa, a zyski zeszły by na drugi plan.
Teoretycznie mnogość firm gwarantuje wysoki poziom usług i niskie ceny wskutek konkurencji, ale jak się okazuje (nie tylko w sektorze energetycznym) firmom dużo wygodniej jest dogadać się między sobą i windować ceny oszczędzając na remontach, obsłudze klientów itd. itp...
Do przedmówców: - to co piszecie to jest po prostu kapitalizm. Firmy pozbawione jakiejkolwiek kontroli podwyższają ceny, a modernizację czy rozbudowę mają w 4 literach.
Najlepszy tego przykład mieliśmy teraz na Śląsku - linie pourywały się bo były stawiane 30 i 40 lat temu, większość brygad remontowych pokasowano, fachowcy musieli dojeżdżać prywatnymi samochodami do awarii, nie mieli zapewnionej łączności itd itp. Najwyraźniej wszystek zysk z podwyżek powędrował na pensje kierownictwa i do właścicieli firmy. Kapitalizm pozbawiony kontroli, to ustrój gospodarczy, w którym firmy mają się lepiej. Firmy - nie ich klienci.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.