To nic nie da. Oni i tak główne zarobki mają z praw autorskich, a nie ze sprzedaży detalicznej.
Czytając o przeróżnych tego typu kwiatkach odnoszę wrażenie ,że takie kommanda już funkcjonują :(.
Pozostaje czekać na tv z wbudowanym czytnikiem kart kredytowych - włożysz kartę,posłuchasz wiadomości z muzyką w tle. Wyjmiesz,usłyszysz błogą ciszę... - a na ekranie będzie leciał niemy program z napisami (tak jak dekadę wstecz). Wiem,wiem,znowu zieję pesymizmem.

Jest prosta rada. Nic od tego przemysłu nie kupować i namawiać do tego każdego kogo się da, to bardzo proste.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.