
sieć i paranoicy/natypiraci ... już jakoś do tego przywykłem. niestety te same bredni o "nielegalnym pobieraniu plików" z sieci słyszałem dziś rano w radiu zet (cóż... euro straciło zasięg, muzyki nie zabrałem...). next time zamiast słuchać szmatławca będę jechał w ciszy.

No i co?Poleca po IP do "antypiratów" i przeszukają im chaty?? Mogę się założyć, ŻE WSZYSCY Z NICH mają w domu "nielegalne" oprogramowanie/filmy :/
Skoro swego czasu rozsyłanie agitek wyborczych (m in. przez Leppera, jeśli dobrze pamiętam) było uznane za spamowanie, to co tym razem neguje taką interpretację? Nic.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.