
Jak za coś nie zapłaciłeś, a normalnie się płaci jest to naruszenie praw. Autorskich itp. ... .
----
http://www.nasze(...)ecia,14/
Problem jednak w tym, czy ściągając coś się zabiera. Oryginał jest wszak tam, gdzie był! O co tu chodzi? Pewnie coś takiego jak napisy.org. Nalot, zaszczucie, przeciąganie w czasie, umorzenie, A ludzie zaczną się bać. O to chodzi! Ciekawe tylko, kto wziął w łapę za tą akcję.
A ja tam ich nie czaje. Muzyki prawię nie kupuję bo 95% tego co jest na rynku to chłam dla bydła konsumenckiego. Gry są śmieszne. Z grami to nie ma nic wspólnego. Ostatnia gra jaką kupiłem i tu powtarzał - KUPIŁEM to nasz polski Wiedźmin. Dlaczego ? Bo edycja rozszerzona to około 60 godzin zabawy za bardzo niską cenę. Bo edycja rozszerzona jest świetnie wykonana. Bo przeczytałem wszystkie 7 tomów Sapkowskiego i opowieść bardzo mi się podobała. Bo gra wyłamuje się z ram chłamu który jest na rynku (jeżeli chodzi o RPG to odkąd Black Isle upadło - BioWare jest jedyną nadzieją choć akurat ich ostatni Mass Effect szczerze mnie zmartwił... kupiłem w ciemno licząc na RPG a dostałem grę akcji).
Filmy ? Wypożyczam/kupuję DVD. Idę do kina. Ludzie, jak wy chcecie oglądać cokolwiek na ekranie komputera ? Przecież to jest śmiesnze.
Więc pytanie to tych wszystkich piratów tam na świecie - co Wy właściwie piracicie, komu i po co ? Znajomy kiedyś zripował i wrzucił na sieć film. Zripowanie go trwało kilka godzin a wrzucenie też nie mało. Za co ? Za nic stracił kilka godzin życia i nawet mu nikt nie podziękował. Więc ? IT Bunt ? Jak chcecie zrobić bunt to zacznijcie rozwijać wolne oprogramowanie. Ci panowie i panie robią przynajmniej coś dobrego.
Nasz polski problem polega na tym, że żyjemy w kraju, w którym 9 służb jest upoważnionych do podsłuchiwania i podglądania obywateli. Co to oznacza? W tym państwie podejrzany jest każdy, więc konstytucja zastosowania nie ma nigdy. Z drugiej jednak strony - jeśli tak jest, to po co zawarto w niej zapis o ochronie korespondencji?
Czysto literalnie wszystko jest sprawą kolejności. Czy najpierw przeczytali maile, czy może najpierw zaszło podejrzenie.
Obawiam się, że jest to po prostu kolejna zupełnie bezprawna akcja robiona na pokaz aby nas zastraszyć. W Polskich sądach nie obowiązuje zasada złego jabłka ze złej jabłoni, więc sądy mogą dowolnie rozpatrywać sprawy, nawet jeżeli zostały wykryte w wyniku przestępstwa. Domniemanie niewinności w zasadzie też nie istnieje. Pozory próbował znieść nasz rząd wprowadzając automatyzm nakładania kar na kierowców "nieważne kto jechał"
Włos się jeży.. ale najbardziej się jeży, że te działania widać znajdują poklask u obywateli, ich zrozumienie dla tego typu działać i że jeszcze im mało.
W demokratycznym państwie ludzie odpowiedzialni za to musieliby odejść. W Niemczech, gdy wykryto naruszanie korespondencji, poleciały głowy. Państwo robi to zapewne nadal, ale nie może już tej wiedzy wykorzystać. Kiedy swego czasu wyszło na jaw (a wyszło już jakiś czas temu), że jesteśmy permanentnie inwigilowani, zabulgotało w szklance i nie stało się nic. To mnie właśnie szokuje - że nie stało się nic. Może piractwo to jest zło, ale zwalczane jest jeszcze większym złem. Dokładnie tym rodzajem zła, które zrodziło Adolfa Hitlera.
Cóż dodać? Ano chyba to, że postęp idzie do przodu i przepisy te nijak mają się do ery internetowej. "Kto zabiera...." tam nie ma mowy o przesyłaniu elektronicznym, należy zmienić prawo, ale w taki sposób, żeby nie doprowadzić do likwidacji internetu. Boję się tylko, że jak zawsze nasi politycy na pewno "wyleją dziecko z kąpielom" i będą się chwalić że mamy najlepsze prawo w krajach unijnych.

No i co się dziwić? Dostali po dupie, bo UDOSTĘPNIALI. Jakoś nie zgarnęli nikogo, kto pobierał.
Jednak przestrzegają prawa :)

Wczoraj się w końcu zainteresowałem tematem.
Bardzo przyjemna ta technologia P2M :)
Odinstalowuję uTorrent :)

Czy ja mogę coś ściągnąć muzyki i filmów?
Czy to legalne? Nie łamię prawo?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.