Komentarze:

  • plzeton
    m
    Użytkownik DI plzeton (8)
    [w odpowiedzi dla: ~apohllo]

    To co zabezpiecza klucz prywatny w BP to bezpieczny komponent oraz chroniący go PIN. Nie da się w sposób bezpieczny dla masowego użytkownika wykorzystać danych biometrycznych. PKI jest tu o wiele bezpieczniejsze. A jeśli PGP korzysta z tych samych algorytmów i urządzeń co "narodowe PKI" to jest tak samo bezpieczne tylko... nie ma ustawowego umocowania. To wbrew pozorom ogromna różnica.

    25-10-2009, 16:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~apohllo

    @plzeton: czy mógłbyś wyjaśnić mi, jaką przewagę ma bezpieczny podpis kwalifikowany nad PGP zabezpieczonym hasłem? Czy BP uwzględnia dane biometryczne, weryfikowane na serwerze MSWiA? Bo jeśli nie, to jakoś trudno mi dostrzec różnicę.

    20-10-2009, 18:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • plzeton
    m
    Użytkownik DI plzeton (8)

    PKI gwarantuje, że jesteś jedyną osobą która zna sekret. To bezpieczniejsze. Zauważ, że w tym roku PIT'y można było wysłać bez żadnych dodatkowych uciążliwości. To jest kwestia wyważenia zysków i strat. A podpis elektroniczny weryfikowany ważnym, kwalifikowanym certyfikatem jest równoważny podpisowi odręcznemu. To ma skutki o wiele bardziej dalekosiężne niż kontakt z jakimś urzędem czy bankiem. Polska jest mocno zapóźniona i ma szansę zrobić coś z sensem (niestety, pewnie jak zwykle się nie uda) a ePUAP jest taką szansą. Mało tego - bank może korzystać z "certyfikatów kwalifikowanych" udostępniając odpowiedni formularz na swojej stronie (to już oczywiście poza ePUAP'em). Praktycznie bez kosztów dodatkowych w postaci infrastruktury bezpieczeństwa (zdrapki, tokeny, etc).

    Ale po pierwsze ePUAP musi wprowadzić darmowy profil zaufany a "certyfikaty kwalifikowane" muszą stanieć. I to znacznie. Z tego co wiem nowe dowody osobiste mają stać się owym bezpiecznym komponentem.

    Oczywiście jest ciemna strona medalu w postaci oszustw, wyłudzeń, etc. Pokazała to GDATA http://www.compu(...)sie.html

    19-10-2009, 13:24

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • marx
    m
    Użytkownik DI marx (537)

    kurcze , byłem w UK , podpisałem jeden papier, przysłali kod dostępu rozliczyłem sie przez net , podałem na jakie konto mają odesłać kase i dostałem 900F zwrotu.
    ide do banku dostaje kod i już moge miliony przelewać i nimi dysponować.nie papierki tylko żywą kase.
    ja nie wiem, przecież z banków nie wyciekają pieniądze , więc systemy mają bezpieczne i sprawdzone, mało tego są wyspecjalizowane firmy obsługujące i wdrażające to, więc po co kombinować jak już są sprawdzone rozwiązania

    O co chodzi w tych urzędach?
    a wiadomo jak nie wiadomo o co to chodzi o pieniądze?
    czemu banki nie mają problemu , bo nie myslą ustalając zasady jak to ukraść przy okazji kase, jak dodatkowo zarobić na kliencie/petencie i które firmy kuzyna/szwagra/ciotki/babci jak na tym zarobią

    19-10-2009, 12:44

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • plzeton
    m
    Użytkownik DI plzeton (8)
    [w odpowiedzi dla: ~raj]

    Co do podpisywania e-maili - tak są ustawione flagi w certyfikacie i wynika to z ustawy. Znowu - czy to źle czy dobrze? Akurat tutaj nie mam zdania. Na pewno owego podpisu nie można i nie powinno się używać do uwierzytelniania (co zresztą obszedł ePUAP naginając moim zdaniem prawo). Chodzi o to czym jest ten podpis. Jest równoważny podpisowi odręcznemu więc wiadomo, że nie nadaje się do uwierzytelniania. Format w jakim możesz podpisać plik to xades-bes na przykład. Z tym nie ma problemu i są darmowe aplikacje (zarówno pod Windows jak i Linuxa) do weryfikacji. Skandalem natomiast niewątpliwie jest fakt niemożności składania podpisu w środowisku Linux.

    19-10-2009, 12:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy