Ani adresu MAC ani adresu IP nie można i nie powinno się uznawać za dane osobowe. Zmienne IP, łatwość zmiany MAC, serwery proxy, tor, ssh-shell, freenet, itd. Byłoby wręcz głupotą uznawać to za dane osobowe, a tym bardziej jako dowód w sprawie (skazywanie niewinnych osób).
Tyle w tych komentarzach klepania o nieistotnych detalach, że aż przypomnę na co zwrócił szczególną uwagę autor artykułu. Otóż drodzy urzędasy i biurwy z GIODO, co to wymyślą przepis na dopuszczalny kąt zakrzywienia ogórasa małosolnego żeby tylko robotę ciagle mieć i kasę z naszych podatków marnować - sedno tkwi w tym "nadmiernym wysiłku koniecznym dla pozyskania danych osobowych na temat uzytkownika konkretnego IP w konkretnie określonym czasie"! A od tego są odpowiednie słuzby mundorowe i kominiarkowe, które wkraczają dopiero po zaistnieniu podejrzenia działań niezgodnych z prawem. Tak więc obywatele nie dajmy się zwariować ale dajmy sobie upust na biurwach, urzędasach i politykach przekretasach żeby odreagować ten stres jaki przez tych cymbałów co i rusz przeżywamy a który pozbawia nas szans na dozycie do emerytury mimo regularnego płacenia wysokiego państwowego haraczu na różne gioda, zusy, srusy i fiskusy raczące nas takimi bzdurami :-)))
Tablic zakryć nie mogę. Ale masz racje tablice identyfikują właściciela auta właściwie tylko po to są. Czytałem artykuł i się z nim nie zgadzam. Co do samego IP to pytanie jest takie czy ustawa o ochronie danych osobowych precyzuje dla kogo te dane mogą pozwalać na identyfikacje albo dla kogo to maja być nadmierne nakłady (przecież to zależy na przykłąd od determinacji i posiadanych możliwości jak przy tym pijaczku co to prezydenta obraził go ścigali aż złapali), no i czy ustawa w końcu precyzuje co to znaczy nadmierne? No nie precyzuje. I tego się będę trzymał przecież nie może być tak ze coś raz jest a raz nie, zależnie od tego jak bardzo chce. To ze ja nie mogę nie znaczy ze ktoś inny nie może. Jeśli ktoś może czyli na przykłąd sąd (bo obiektywnie rzecz biorąc takie dane istnieją, to tylko kwestia "uprawnień" na dostęp do nich) to znaczy ze się da.
Kolejna sprawa to to ze nie da się zidentyfikować osoby która napisała posta. Można się sprzeczać, ale to mało ważne bo nawet jeśli nie są to dane osobowe użytkownika to są to dane osobowe abonenta łącza które tez podlegają prawnej ochronie. I jego identyfikują jednoznacznie. Co więcej niektóre dane osobowe można uzyskać wprost z whois. Ale dane osobowe abonenta implikują nam pewien kolejny problem, czyli pytanie w oparciu o jaka przesłankę portal przetwarza dane abonenta który może nie być jego użytkownikiem ? (powiedzmy ze tam gdzie jest to w oparciu o inne przepisy problemu nie ma,ale tak nie jest zawsze).
Równie dobrze możesz sobie zakryć tablice rejestracyjne bo to jest dana osobowa. Czytaj co ten napisał. Poza tym, jeżeli masz ip to przykro mi, ale jak napiszesz do firmy udostępniającej łącze to twoje szanse na dostanie danych osobowych za bliskie zeru. Przeczytaj proszę jeszcze raz artykuł.
Jeśli kowalskiego można wsadzić do puda mając sam adres IP to czym innym jest adres IP jak nie danymi osobowymi pozwalającymi na identyfikacje ? I tak jest w ogólnosci w i dla teog dane te nalerzy chronic.
W szczególe może się okazać ze gdzieś nie da się zidentyfikować użytkownika ale to nie argument żeby nie chronić tych których zidentyfikować można.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.