Prawo autorskie nie jest w zadnym stopniu zle zsformulowane w tym wypadku. Pozwala przeciez na wyporzyczanie ksiazek przez biblioteki itp. Problemem jest jednak to jak KE definiuje czesc definicji ktora odnosi sie do ksiazek. W taki sposob sobie je definiuja zeby latwiej bylo scigac "przestepcow" i kontrolowac spoleczenstwo. Niestety ale skoro definicje koliduja z prawem i logika to nalezy zmienic prawo bo logiki sie nie da ^^


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.