Wiesz, jak by mi jakiś niedorozwinięty umysłowo pracownik słał pisma pisane z dużych liter z pogrubioną czcionką która wali po oczach czerwienią to też bym takiej osoby nie tolerował.
W niczym to nie pomaga a tylko przeszkadza i świadczy o braku kultury tego pracownika nie mówiąc już o inteligencji.
Ten ktoś zrobił to raz ? To go opier... itp. Ale jak robi to mimo tego to po prostu wywalam taką osobę i tyle.

Ach te maile wysyłane przez jednąz kierowniczek w mojej dawnej pracy! Bez kilkunastu biedroneczek i kilku animowanych motylków w każdym jednym mailu obejść się kobieta nie mogła. Do tego wszystkie kroje i kolory czcionek i migające napisy. Wyglądało to jak blog 12-latki. A i tak nie została z tego powodu zwolniona. Choć instytucja była bardzo poważna.
@Wesoły
Kwestia edukacji to jedno...
Netykieta to nie prawo, żeby za jej nieprzestrzeganie zwalniać - to po drugie.
Po trzecie, z tego co piszą w tekście, używała ona pogrubienia, wielkich liter i koloru czerwonego w celu podkreślenia ważnych informacji (na co zresztą netykieta pozwala), aby ci idioci co te maile odbierają przeczytali i nie mieli potem pretensji w stylu "a dlaczego ja nic nie wiedziałem".
Powinni jej raczej dziękować, za przykładanie się do pracy i udzielanie pracownikom ważnych informacji.
Moim zdaniem kretyńsko się zachowała firma i tyle.
Ta, a żaden pracownik nie mógł by w życiu zrobić nic na przyszłość bo by nie wiedział czy za tydzień będzie miał jeszcze pracę. Fajna parspektywa qyon.
@k wizytor,
rozumie co masz na myśli ale fakt że nie wiemy jak wyglądała sytuacja. Ja mówiłem o podobnej ale nie koniecznie takiej.
Widać szef nie lubi być traktowany jako idiota któremu trzeba coś wytłuścić żeby zrozumiał :-D Cóż, kretynizmów na świecie jest sporo a ciekaw jestem jak ten mail wyglądał.
Za to pracodawca ma musieć znosić pracownika, który mu czyms podpada, czy zwyczajnie go nie lubi w imię czego?
Te palny na przyszłość to oczywiście branie kredytów i pożyczek żeby już teraz natychmiast kupować milion niepotrzebnych rzeczy. :/
Życie trzeba planować, trzeba przewidywać i być gotowym na różne pechowe sytuacje (bankructwo firmy, choroba). Oczywiście najlepiej wziąć "korzystny" kredyt i w przypadku kłopotu domagać się by podatnicy (rząd) go spłacili.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.