
cz YT zarabia czy nie... to jedna z najważniejszych (tak myślę) wizytówek google.
'era darmowego internetu' - internet nigdy nie był darmowy. nawet jako sieć uczelniana. koszty utrzymania infrastruktury są kolosalne, a nikt nie będzie jedynie dla idei utrzymywał takiego dużego serwisu jak youtube - przecież to są tysiące serwerów, setki pracowników, łącza o ogromnej przepustowości, masa prądu. tak więc cieszmy się, że jedyne co trzeba 'płacić' za youtube czy gmail, to oglądanie reklam :)

"...na YouTube pojawią się także produkcje wytwórni Warner Brothers."
Niestety z dużym prawdopodobieństwem poza US zobaczymy komunikat:
"Film jest niedostępny w Twoim kraju"
albo
"Ten film wideo jest niedostępny w Twoim kraju z powodu ograniczeń wynikających z praw autorskich."

@uosiu:
"nikt nie będzie jedynie dla idei utrzymywał takiego dużego serwisu jak youtube"
niekoniecznie idee. mozna to traktować jako inwestycja w technologię zamiast w limuzyny dla kadry kierowniczej (tak jak to ma miejsce np.: w polityce)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.