Ludzie odchodza od Windowsa? nie sadze. Problem tkwi w tym - jak mi sie wydaje - ze osoba, ktora korzysta z systemu innego, niz Windows [niech to bedzie dowolny OS, bo nie brakuje ich na swiecie, a nie kazdy z nas jest zapalonym graczem ;) i nie mowie tu tylko o linuksie, bo to wierzcholek gory lodowej] zaklada, ze wszyscy tak robia. To automatyczne uogolnienie. Z czasem czlowiek zapomina, ze to nie jest naturalne dla wszystkich ludzi. Wydaje mu sie, ze "jest nas znacznie wiecej", podczas gdy bardzo czesto okazuje sie, ze wykorzystanie danego systemu na biurkach nie przekracza jakiegos tam procenta "rynkowego". No, ale tu dochodzimy do kolejnej kwestii ... nie kazdy dba o "notowania, udzialy i procenty" rynkowe, nieprawdaz? ;) Sa na tym swiecie ludzie, dla ktorych liczy sie funkcjonalnosc, bezpieczenstwo, szybkosc, niszowosc [ktora czesto gwarantuje powyzsze], a ktorzy sa przy okazji nieczuli na reklame, czyt. "sa istotami myslacymi" - a zatem wnioskujacymi ;)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.