szkoda ale nie ma się co martwic na otarcie łez polecam http://torrenty-linkupload.org
1. BitBlinder nie jest projektem twórców TPB. To, że powstają nowe technologie nie znaczy, że wszystkie są tworzone przez piratów.
2. Pieniądze, które bezpośrednio zarobią ze sprzedaży wystarczą jedynie na spłacenie kary.
3. Pozostała kwota będzie w postaci udziału w akcjach - jeżeli będą wyliczane według wartości podczas przejęcia (wysoka) to nie zyskają nic, gdyż szybko spadnie. Użytkownicy zaczną masowo uciekać przed nowym właścicielem i wartość akcji spadnie jeszcze niżej niż była przed pierwszymi przeciekami.
4. Autorzy TPB nie postawią już więcej trackera, jeżeli nie będą mieli zagwarantowanej dla siebie nietykalności.
5. Gratuluję ludziom, którzy na wieści o przejęciu TPB natychmiast zainwestowali w akcje firmy swoje całe oszczędności - podwojenie majątku w ciągu godziny to nie lada sukces.
Dobrze zrobii sprzedając, pomyślcie ile zrobili dla społeczności, teraz przynajmniej mają $ na ewentualne spłacenie debilnej kary i jestem pewien że nie zmarnują reszty pieniędzy.
Widzicie, odpalą inny tracker, są w trakcie tworzenie BitBlindera.
Dobry ruch, to nie jest poddawanie się, oczywiście ci którzy sie tak pienią chcieliby zobaczyć ich jako męczenników...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.