pierwszy tel z biura obslugi PLay o przedluzenie umowy - babka nie wie co mi moze zaoferowac a dzwoni z oferta, zaslania sie awaria systemu.
drugi tel - konkretna oferta zostala przedstawiona b. dobre warunki
3 tel (po 12h od 2tel) - mowie, ze sie zgadzam na zaoferowana oferte. dowiaduje sie, ze ktos zmiksowal 3 promocje w jedna i oni takiej nie moga dac. wybieram druga zaoferowana mi opcje i dowiaduje się, że ta oferta jest nieaktualna od miesiąca.
zrywam umowe i przechodze na play fresh.
marc: nie wiem do końca do czego zmierzasz, ja tam wolę jeżeli wystrój sklepu jest estetyczny, schludny a obsługa uprzejma, więc moim zdaniem podnoszenie standardów jest ok. No i widać że generalnie poziom w PL się podnosi, skoro np tp dostaje ponad 93%, a inni niewiele mniej...tutaj akurat przenoszenie zachodnich wzorców mi nie przeszkadza.
Konsultancie w salonach operatorów to jak dla mnie nieroby... Duże lepiej samemu o czymś przeczytać i poszukać informacji niż iść do takich z zapytaniem, często wprowadzają błąd bo nie znają w pełni oferty lub nie wiedzą jak działają dane operacje, a potem klient jest poszkodowany, często też patrzą z góry i traktują klienta jak by mu z łaski na wszystko odpowiadali... Osobiści już za często się przejechałem...

Sklep to sklep, a nie spowiedz. Sprzedawcy to nie powierzyciele dusz, a sprzedawcy. Salon to rozdmuchana instytucja - zwykly punkt by wystarczyl, ale idiotyczne wzorce zachodnie wprowadza sie w Polsce bez jakiegokolwiek namyslu. O automatach kolejkowych nie slyszalem, ale przywodzi mi to na mysl komune i wydaje mi sie, ze wina za taki stan rzeczy nalezaloby obarczyc rowniez nierozgarnietych i masowych klientow, ktorych interesuje "tylko ta cena z czolowki ulotki", a inne kwestie - jak np wlasna godnosc - schodza u nich na drugi plan.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.