
Mam mieszane uczucia, w pracy jak w życiu powinny obowiązywać niepisane umowy, czyli zaufanie między pracodawcą a pracownikiem. Jednak doskonale znam z praktyki, że obie strony potrafią być nielojalne, pracownik ,,obija się" a pracodawca zaniża wartość pracownika. Sam monitorowałem pracę swoich pracowników, jest to metoda na ustalenie poziomu dyscypliny pracy, lojalności i uczciwości, jednak w tym wypadku pracownicy wiedzieli o tym, a metodę wdrażałem ,,raz na jakiś czas". To działało, choć wiem, że pracownicy byli niezadowoleni i rozczarowani. Jednak zasada jest zawsze ta sama ,,nie tnie się gałęzi na której się siedzi", czyli pracownik dobrze pracujący, wspiera firmę a firmę stać na premiowanie pracownika, banalne, ale praktyczne i rzeczywiste.
Polecam to narzędzie http://timecamp.pl
U nas w firmie sprawdza się znakomicie.
Typowy bełkot gościa, który nie odróżnia menadżera od marketingowca. Jeśli te wszystkie świnie tylko tam siedzą i patrzą z upodobaniem jak inni na nich harują, to trzeba było iść w menadżery i teraz sam byś to robił.
U nas ogladamy sobie np. takie filmiki-> http://www.sexy.(...)987.html
i jakos nasza efektywnosc nie spada, jest wrecz przeciwnie.
Jesli mam internet w domu to w pracy korzystam z niego w celach relaksacyjnych...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.