
rozbraja mnie sposob w jaki ksiazka zostala nagrana - raz, ze od samego poczatku mam poczucie, ze jestem na kazaniu w kosciele i wlasnie mowi mi sie jakas przypowiesc, to jeszcze przed chwila ludzie ze zlotych mysli postanowili to spotegowac - rozdzial 2 od 8:06 - aaaaameeeeen :P
Widzę, że ZM znów wciska ludziom kolejną książkę w "pełnej wersji", która zapewne na każdym kroku odwołuje się do innej bardzo interesujacej pozycji tego wydawnictwa. Potem pewnie mail z informacja przypominajaca aby zapalacic, a jesli Cie naprawde nie stac na te pare groszy (forma zdania z wyrzutem), to nie musisz.

wygasły do treści oryginalnej, ale czy do tłumaczenia wygasły? Czy wygasły do wersji audio?
Raczej nie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.