Komentarze:

  • ~ja-me

    "prawo unijne ...nie pozwala na dostarczanie przez internet utworów chronionych prawem autorskim"; tzn. 90% internetowych stacji radiowych działa nielegalnie? iTVP też?

    18-06-2009, 16:32

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~elle

    Mimo wszystko 70 lat po śmierci autora to zbyt dużo. Spadkobiercy mogą nie być zainteresowani przekazywaniem dzieł do public domain (niezależnie od tego czy czerpią z nich zyski czy nie). Jeżeli w ogóle można będzie ich znaleźć.

    A nawet jeżeli autor lub jego spadkobierca zdecydują się przekazać książkę do public domain przed wygaśnięciem ochrony z tytułu prawa autorskiego, to w jaki sposób cyfrowa biblioteka może uzyskać taką informację?

    17-06-2009, 09:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~elle

    Oczywiście pieniądze z rejestracji byłyby przeznaczone na utrzymanie prywatnych instytucji rejestrujących. Serwery, witryny internetowe do rejestracji on-line, do przeszukiwania rejestracji itp.

    Innym rozwiązaniem mogłoby być na przykład przedłużenie ochrony przez ponowne wydanie książki. Jeżeli chcesz aby książka była chroniona przez następne 5 lat to musisz ją ponownie wydać. Jeżeli ponowne wydanie jest nieopłacalne, to jej ochrona jest niepotrzebna.

    Oba rozwiązania mają swoje wady. Pierwsze wymaga kolejnych obok wydawców pośredników. Drugie rozwiązanie w epoce informacji cyfrowej nie ma sensu. Co to znaczy ponownie wydać książkę, jeżeli jest ona cały czas dostępna do zakupu on-line?

    Być może tanie książki w wersji cyfrowej oraz możliwość wyszukiwania cytatów za darmo, vide Google Books, to wystarczające rozwiązanie? W takim przypadku okres ochrony autora miałby drugorzędne znaczenie.

    17-06-2009, 09:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: Cardill]

    @Cardill: a to bywają takie ? :)
    jeśli nawet to chyba stanowi to public domain a więc organizacjom zbiorowego okradania wara od takiej twórczości.
    pytanie: co się stanie kiedy autor jest znany tylko występuje pod pseudonimem (np.: witkacy - witkiewicz)

    17-06-2009, 09:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Heeh
    [w odpowiedzi dla: NDyA]

    Ale 5-10 lat po ŚMIERCI autora. Nie po wydaniu. Przynajmniej w moim postulacie, do którego napisałeś odpowiedź. No, chyba że zakładasz, że książkę autor napisze, a zaraz potem go wykończą.

    Jeśli przeciętny autor pisze książkę w wieku lat 40, a potem żyje jeszcze ze 20, to wydawnictwo pije kr.. Znaczy otrzymuje zyski przez 25-30 lat. To nie to samo co 90, ale i tak wystarczająco. Jak w ciągu 25. lat książka na siebie nie zarobi to śmiem twierdzić, że nie zarobi nigdy.

    16-06-2009, 23:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy