Nie mogą? A w sprawie radiowozu jednak mogły.
No tak, jeśli chodziło o ich auto to od razu dowód był pewny, ale gdy chodzi o kogoś "cywilnego" to jest odwrotnie! To jest dla mnie skandal! Kiedyś zwróciłem się do policji ze zdjęciami parkowanych aut na ścieżkach rowerowych usłyszałem, że zdjęcie to nie jest dowód!

Tak, zdjęcie można podpisac jak się chce, ale nie zmienia to faktu, że ta gęba dotyczy konkretnej osoby i wystarczy sprawdzić. A i tak jak napisał Robert, wystarczyło by zapytać cwaniaka po co sikał na samochód sąsiada...
Pan Prawnik twierdzi, że przyczyną odmowy było to, że "Policja nie ma pewności, kto naprawdę rozpowszechnił to zdjęcie i w jakim celu"
A czy to akurat ma znaczenie? Kto i w jakim celu rozpowszechnił? Czy będzie sądzona osoba udostępniająca zdjęcie? Ważne jest chyba kto dokonał tego czynu.
Czy jeśli dokonam jakiegoś przestępstwa, umieszczę zdjęcie na NK (sam nie wiem po co), to policja równiez nie podejmie śledztwa?
Bardzo dobrze, że padł przykład ze skakaniem po samochodach. Tutaj chyba też nie było oczywiste kto i w jakim celu rozpowszechnił.
Tylko, że sprawa dotyczyła policji...

@Robert M
może po prostu zero myślenia w wykonaniu policjantów, ew. nie chciało im się tego robić - jeśli przyjęto by zgłoszenie, a ten ze zdjęcia nie pasuje do właściciela profilu spadłaby wykrywalność


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.