Komentarze:

  • ~jerry

    Wyobraz sobie, ze osoba niewidoma potrafi slyszec, trudne nie? W pale sie nie miesci ale tak jest w istocie

    13-01-2009, 08:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ponq

    z góry przepraszam za moje swoja bo mogo kogoś urazić. nie miałem nidgy styczności z osobą niewidomą, ale tak czytając ten artykuł nasuwa mi się jedno pytanie: po co osobie niewidomej telewizor albo iphone?

    11-01-2009, 17:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • elearning-20
    m

    Bazując na terminologii biznesowej dobra praktyka dostępności to uczynienie produktu w pełni osiągalnym dla jak najszerszego rynku odbiorców.
    Niech przykładem będzie interfejs użytkownika przystosowany dla osób niewidomych. Będzie on mógł być wykorzystany także przez osoby widzące, których wzrok musi być skoncentrowany na czymś innym (na przykład osoby prowadzące pojazdy, lub pracujący z urzadzeniami mechanicznymi)
    Oczywiście kwestie użyteczności mają ograniczenia i zapewne nie będziemy w stanie stworzyć idealnego produktu, który będzie odpowiadal potrzebom wszystkich, nie mniej jednak aspekt użyteczności i niezależności sprzętowej jest bardzo ważny.

    Widać producentom ekranów dotykowych nie zależy na tej grupie odbiorów, bo nie wierzę, że nie można by było opracować technologii wspierającej, która bazowałaby na ekranach dotykowych.

    Polecam publikację: Graphical touch screen of thermal signs for the blind people

    10-01-2009, 19:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Rabbeat

    Trochę dziwna ta dyskusja przecież są urządzenia oferujące praktycznie taką samą funkcjonalność wyposażone w klawiatury, a i dobrze widzący często nie lubia ekranów dotykowych z wielu różnych względów. Ja osobiście używam udźwiękowionego komputera i "gadającej" Nokii N73, które w zupełności mi wystarczają. Może przydałby sie najwyzej jakiś GPS i Wi-Fi w telefonie ale są i takie modele, więc pewnie przy najbliższej okazji sobie zmienie. Wcale ten iPhone nie robi na mnie wielkiego wrażenia. Poprieram natomiast dyskusje o dostępności stron internetowych bo jest z tym czasami rzeczywiście problem.

    10-01-2009, 13:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~harry666t

    Przypomina mi się historia, gdy byłem z przyjaciółką na wieczornym spacerze w nocy z 21 na 22 sierpnia 2008. O północy była w salonach Orange premiera iPhone'a, i akurat byliśmy w okolicy, a ponieważ goście z Orange/Apple zrobili fajną szopkę, postanowiliśmy podjąć grę i się dołączyć.

    Gdy pani w salonie ślicznie mi opowiadała jaki to ten iPhone nie jest wypasiony, skomentowałem, że musiałbym pociąć ekran żyletką, bo nie wyczuwam przycisków pod palcami.

    10-01-2009, 13:32

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy