Komentarze:

  • ~Dziadek

    TP jest chyba ostatnią firmą, która by mogła występować z taką inicjatywą. Niech najpierw swoje własne postępowanie dopasują chociażby do kodeksu etyki kupieckiej czy etyki w kontaktach międzyludzkich. Taka inicjatywa ze strony TP to czysta profanacja. To jak prostytuowanie zakonnic. Nie wspominając już o tym, że jest to też rodzaj cenzury, która może przynieść więcej szkody niż pożytku. Może to też być instrument do eliminacji nie tylko elementów szkodliwych z sieci ale też np. przeciwników politycznych. Po cichu i w rękawiczkach.

    06-12-2008, 20:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wiesław

    Jak to wprowadzą i ocenzurują sieć, założę TP sprawę w sądzie o odszkodowanie za cenzurowanie mi internetu i poproszę sąd o sprawdzenie w TK, czy takie praktyki są zgodne z Konstytucją RP.

    Od zwalczania nielegalnych treści jest policja, a nie prywatna firma. Kto wie, czy nie będą cenzurować treści krytykujących TP? A potem powiedzą, że to "niechcący".

    06-12-2008, 05:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Gari

    Ciekawe czy napiszą w którymś z punktów, że dostawcy usług internetowych nie mogą ograniczać dostępu użytkownikom do jakiejkolwiek treści?
    Znając TP, to nie...

    05-12-2008, 12:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ammpp
    m
    Użytkownik DI ammpp (120)

    Żyjemy w państwie prawa, a w państwie prawa o legalności lub nielegalności konkretnych działań może decydować sąd, a nie jakaś prywatna firma.
    No chyba że się mylę i nie żyjemy w państwie prawa...

    05-12-2008, 10:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Jan Pytalski

    Kto będzie decydować jaka strona będzie legalna a jaka nielegalna? Czy jeżeli zostanie uruchomiony jakiś automat wyłapujący niepożądane treści, czy nie będzie blokować treści legalnych (np. na skutek błędów lub użycia słów kluczowych)? Czy osoby, których strony zostaną zablokowane przez dostawców a będą zawierać legalne treści, będą mieli prawo żądać odszkodowań? Bo o pomyłki nietrudno - co pokazuje program komputerowy Giertycha, który pod pretekstem "bezpieczeństwa dzieci" blokuje np. strony lewicowe i antyklerykalne, a nawet stronę antypedofilską bo zawiera słowo "pedofilia". I jeszcze jedna kwestia - czy to zgodne z Konstytucją (jest taki artykuł: "Cenzura prewencyjna w środkach masowego przekazu jest w Polsce zakazana" - internet jest środkiem masowego przekazu i masowej komunikacji, więc ten przepis go dotyczy).

    04-12-2008, 13:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy