Cardill: hmmm pięknie opisałeś, chyba miałeś za dużo czasu :P Ale na serio fajnie, bo jakoś nigdzie jeszcze nie słyszałem/nie czytałem tak dokładnie jak to wygląda. I OBYM nie musiał tego doświadczyć. W ogóle uważam, że takie akcje powinny być PRAWNIE ZABRONIONE. Bo szkodliwość czynów polegających na kolekcjonowaniu/rozpowszechnianiu multimediów, czy to program, czy film, czy muza, czy obrazek, jest znikoma, jeśli w ogóle jakakolwiek i to bez względu na to, czy chodzi o mnie czy o kogokolwiek. Ale gadać to se można - pobożne życzenia hehe.

Akcja policyjna zazwyczaj wygląda tak:
a) 6:00 pukanie,
b) 7:00 koniec przeszukania,
c) 8:00 kończą zabezpieczać komputer(y), odłączają od sieci, oblepiają taśmą, pieczątkami, itp.
kolejne punkty zależą od tego co jeszcze znaleźli. Jeśli tylko sprzęt - dyski to je również opisuję, oblepiają i do pudła. Jeśli masz trochę szczęścia to może uda się pozostawić w domu monitor, drukarkę, głośniki itp. Wszak były podłączone do komputera a więc również mogą być uznane za narzędzia do popełnienia przestępstwa.
Jeśli masz płyty nieopisane - to spisują ile jakich (CD/DVD), jeśli trafisz na ynteligentów, to spisują również ich marki (sic!). Jeśli lubisz porządek i masz każda płytę opisaną, to oczywiście wyciągną kartki i będą wszystko spisywać. W przypadku wybitnie inteligentnych każda będzie opisana w stylu:
1. płyta CD-R, 700MB, 52x, Verbatim Datalife, w pudełku, film: gołe cycki w akcji,
2. płyta DVD-Reordable, 4.7GB 120min, 16x, Verbatim, bez opisu
3...
d) w zależności od wielkości zbioru i upierdliwości czas takiej akcji może trochę potrwać. W końcu policjanci są w terenie i nie spieszy im się - dostaną ładne nadgodziny.
e) tu nadchodzi chwila by cały dobytek zanieść do radiowozu i odbyć wycieczkę na komisariat.
f) zwiedzanie zaczynacie od sali fotograficznej, oczywiście obowiązkowo pamiątkowe zdjęcie, a w planie wycieczki już czeka zabawa z farbkami. Jako, że nie da się uniknąć ubrudzenia łapek - miły pan czeka już z denaturacikiem :)
Wycieczka oczywiście fundowana przez Państwo :)
g) pozostaje jeszcze opowiedzieć ładną historyjkę, która trzeba będzie oczywiście zanotować i opatrzyć swoim autografem :) Po tym zazwyczaj pozostaje tylko wziąć taksówkę i wracać do domu. Jeśli będziesz w stanie, możesz zjeść w końcu śniadanie, bo chyba, że udało się trafić na wyjątkowo uprzejmych policjantów i pozwolili zrobić kanapki.
Jeśli nie będziesz chciał nic powiedzieć, tylko zasłaniać się adwokatem, panowie zapewnią również nocleg, jak zmiękniesz to wszystko wyśpiewasz :)
W skrócie dlatego pukają tak wcześnie - żeby wypuścić człowieka przed 22 :)
Cardill - B R A W O !!!
Popieram Twą wypowiedź rękami i nogami w całości, bez żadnego "ale". Odnośnie inwigilacji, że już szajba odbija tym pseudo-politykom, najlepiej zabroniliby wszystkiego, nawet we własnym domu, nawet dotykania samego siebie, patrzenia na własne ciało, ech szkoda gadać. Z tą 15-latką też super przykład dałeś, dokładnie tak jest hehe. Dziewuchy teraz dojrzewają jak na drożdżach i nie chodzi tylko o fizykę (bo zaraz mądrale się doczepią, że to biedne dziewczę z cyckami jak donice nie ma pojęcia o życiu/seksie bla bla...) ale i o coraz lepsze pojęcie właśnie o tych sprawach. Fakt, że w tym wieku dziewczyny są jeszcze dość głupowate, ale nie są upośledzone, że nie wiedzą co do czego służy i jakie grożą niebezpieczeństwa z tytułu różnych "akcji". Powinno zabronić się seksu z kobietami po 60-tce (z całym szacunkiem), bo to zajeżdża nekrofilią, a to chyba równie obrzydliwe jak pedofilia (z małymi dziećmi).
Co do akcji policyjnej, nie do końca kumam, ale lepiej nie chcieć tego wiedzieć hehe.
eugeniusz: kolejny dobry głos w tej sprawie! Mianowicie, reasumując, jesteś za usuwaniem przyczyn, a nie skutków zjawiska! I bardzo słusznie: gdyby te zepsute, kokieteryjne, wręcz KIPIĄCE SEKSEM nastolaty, tak by nie prowokowały zupełnie ŚWIADOMIE, to byłoby znacznie mniej jakichś tam problemów z nimi. Tymczasem rozwydrzone społeczeństwo nastoletnie, któremu w głowie tylko lans, seks, "bycie cool" (jak ja nie lubię tego określenia), samo się prosi o to jak je traktować. Coraz mniej tych naprawdę grzecznych dziewczynek. Ale gdyby tak wychowywać dzieci prawidłowo, uczyć, że nie należy robić tego, czy tamtego, to by nie dawały potem powodów, zachęty do róznych niemoralnych zachowań.
lubielizac: chociaż dość kolokowialny Twój komentarz to też mądry. Telewizja kipi od debilowatych show'ów kipiących od seksu (te roznegliżowane tancerki z dupskami na wierzchu), znaczek jest oczywiście "zielone kółeczko" dla ściemy, że to niby taniec i to jest dozwolone. A potem są pretensje, że takie głupie telewizje uczą ludzi życia. Powinno więcej się oglądać Discovery, National Geographic (jeśli chodzi o TV) niż Tefałen, czy Polszajs... Ale co zrobić, taki XXI wiek, że wszyscy kochają USA i wszystko idzie z USA-Landii, a tymczasem USA ma... nas Polaków głęboko w dupsku i nawet wiz nie chcą dać chamy jedne he he. Ech, temat-rzeka i trochę nie na temat. Nie chcę bałaganu robić.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.