Z jednej stromy brakowało mi opcji sparwdzenia salda w tych bankomatach, ale z drugiej sam już 2 razy użyłem tej opcji, zanim moja żona nie zorientowała się, że kosztuje nas to po 1 zł. Więc: dobra robota speców od usability - bo to przecież nie przypadek, zła od obsługi klientów - nigdzie nikt jasno nie podał, że to coś kosztuje.
Dla mnie to jest jakieś dziadowskie naciąganie ludzi. We wszystkich bajkomatach, jakie pamiętam, po prawej u góry była opcja wypłaty bez udziwnień. Coś w rodzaju niepisanego standardu. Teraz C4Y próbuje dziadować złotówkę i podkłada opcję, której może i czasem ktoś potrzebuje, ale raczej nie rutynowo. Naciągnąć się nie dałem, ale mi niewygodnie, więc jak mam wybór, to C4Y obchodzę szerokim łukiem i idę do Euronetu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.