Generalnie trzeba rozrozniac swietlowki - sa badziewne, migajace od ktorych psuja sie oczy, oraz sa tez takie o szerokim widmie, ktore ani nie mecza wzroku ani nie mrugaja - i te szczerze polecam. W tej chwili w domu mam swietlowki oraz diody LED jako oswietlenie podstawowe - po prostu czad. Przy 240W mozna oswietlic caly 200m^2 dom :)
Akcja jest ciekawa i chodzi w niej o oszczędzanie energii. Dobrze widzący, czy ślepi, wszyscy będziemy tej energii potrzebować zawsze, więc warto się chwilę zastanowić i o nią zadbać. A większość teorii że barwa światła może mieć szkodliwy wpływ na wzrok to zwykłe stereotypy(warto trochę poczytać)
A może tak LED by promowali a nie badziewne świetlówki ? Świetlówki dają okropne światło które nadaje się do oświetlania piwnicy a nie miejsca pracy i życia. Poza tym oszczędność nie jest tak duża: Świetlówka 36 Watt to mniej więcej żarówka 75 Watt ... a więc ok 50% oszczędność, a nie 95%. Dopiero światła LED dają realną oszczędność ok. 80%
"Zieloni" niech się zastanowią czy utrata wzroku jest zgodna z ich mottem, w końcu człowiek to tez zwierze :)
Światło generowane przez świetlówki nie ma takiego widma jak światło żarówki!
Mi szkoda własnego wzroku i nie mam zamiaru wykręcac żarówki :)
Zieloni wymyślcie coś co ma ręce i nogi :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.