Komentarze:

  • ~gorylek

    "No cóż, wszyscy znają Twoją nienawiść do MS i wręcz boskie uwielbienie Linuxa"

    Nienawiść ? Nieeee. Fuszerkę ? Taaak. Korzystam z Windowsa. Korzystam bo muszę ale włączony jest przez około 5% działania mojego komputera. Wtedy kiedy WINE nie pomaga i coś co mi jest potrzebne nie mogę odpalić pod L.

    "Przypomina mi to trochę mojego psa - Yorka. Jego rozmiar doskonale oddaje udział Linuxa w rynku - minimalny i tak samo jak użytkownik alternatywnego systemu musi się sporo naszczekać, żeby ktoś go zauważył :)"

    Ick akurat tą kwestią dobrze wytłumaczył. Przy czym zadziwiające jak szybko rozeszły się kiedyś wszystkie moje płyty z Ubuntu, Slackware, openSUSE i Debianem gdy straszono kontrolami ;-D

    "Teraz to WXP okazuje się najlepszy a Vista zła."

    Tyle że XP to był gniot i to taki że człowiek bał się go u siebie zainstalować. (98 nie był pod tym względem wcale lepszy) Dopiero SP2/3 zmieniły go na lepsze. A Vista jest krytykowana nie dlatego że jest kiepska ale dlatego że to tylko ładniej wyglądający i o niebo bardziej zasobożerny XP. Gdyby 3x zużycie ramu rekompensował w jakikolwiek sposób, złego słowa bym nie powiedział na temat tego systemu.

    "a czy kiedykolwiek powiedziałem/napisałem, że windows we wszystkich zastosowaniach spisuje się lepiej od innego OS?
    Mówię o przeciętnym komputerze, a tu chyba każdy zauważa "delikatną" przewagę liczby komputerów z systemem MS nad każdym innym razem i z osobna."

    Może mi to wyjaśnisz ? Może i jestem uprzedzony do Windowsa ale de facto otwarty jestem na argumentacje. Od dłuższego czasu pracuje na systemach unixowych (poznałem ich kilka) i jak na razie jedyne czego nie mogłem zrobić na Linuxie to odpalić gierkę spod Windowsa i to tylko te nowsze.
    Jest to jedyna różnica systemu Windows która rzuciła mi się w oczy. I wcale za nią nie tęsknie.

    26-11-2008, 15:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Cardill
    m
    Użytkownik DI Cardill (922)
    [w odpowiedzi dla: ~lck]

    a czy kiedykolwiek powiedziałem/napisałem, że windows we wszystkich zastosowaniach spisuje się lepiej od innego OS?
    Mówię o przeciętnym komputerze, a tu chyba każdy zauważa "delikatną" przewagę liczby komputerów z systemem MS nad każdym innym razem i z osobna.

    15-11-2008, 14:27

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~lck

    @Cardill, mówisz o Super Komputerach gdzie z 500 najmocniejszych, tylko 3 obsługiwane są przez system MS? O tym GNU/Linuksie, który obsługuje ponad 430 najmocniejszych super maszyn na świecie? O 3 polskich Super Komputerach działających pod kontrolą GNU/Linux Debian? Reszta należy do Unix, BSD itp. A może mówisz o serwerach gdzie GNU/Linux też jest częściej używany od systemów MS?

    15-11-2008, 13:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Cardill
    m
    Użytkownik DI Cardill (922)
    [w odpowiedzi dla: ~ziq]

    Oczywiście, wszystkiemu winna jest Vista...
    Jak dziś pamiętam kumpli pracujących pod dosem, w czasach W98. Pamiętam jaki zły był WXP, bo nie działały na nim aplikacje z W98...
    Teraz to WXP okazuje się najlepszy a Vista zła.

    Czas trochę zmienić przyzwyczajenia zarówno od strony użytkownika jak i programisty.
    Jakoś użytkownika Linuxa nie dziwi praca na koncie z ograniczonymi uprawnieniami a uzyskiwanie uprawnień administratora ogranicza tylko na czas przeprowadzania wymaganych operacji. W linuxie też nie działają poprawnie aplikacje, które chcą zapisywać w obszarach dysku, do których nie mają dostępu. I to jest OK, prawda?

    Ale, że Vista również wyświetla monit o uprawnienia administratora, też nie pozwala zapisywać danych aplikacji do folderów systemowych to już jest wada.

    No ale co zrobić? Linux od początku był systemem dla ludzi świadomych tego co robią, a windows dla mas. Ciężko teraz odzwyczaić te masy od wygody, beztroski i głupoty klikania.

    Dla mnie Vista jest tak samo dobrym systemem jak XP czy Linux, bo na każdym z nich zrobię to co chcę.

    15-11-2008, 08:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Cardill
    m
    Użytkownik DI Cardill (922)
    [w odpowiedzi dla: ~gorylek]

    No cóż, wszyscy znają Twoją nienawiść do MS i wręcz boskie uwielbienie Linuxa, więc nie ma co się ładować w dalszą dyskusję, bo Twoje reakcje i tak są przewidywalne :)

    Przypomina mi to trochę mojego psa - Yorka. Jego rozmiar doskonale oddaje udział Linuxa w rynku - minimalny i tak samo jak użytkownik alternatywnego systemu musi się sporo naszczekać, żeby ktoś go zauważył :)

    15-11-2008, 07:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy