Komentarze:

  • ~Stanisław Kalicki
    [w odpowiedzi dla: ~Pawel]

    Technologie są gotowe. System archiwizacji i przekazywania danych ściśle poufnych działa już w terminalach kart kredytowych. Mamy znaczniki czasu i przechowywanie intrastatów. Chodzi jednak by minister uwierzył, że nikt nic nie zakombinuje. By wyraził zgodę na przejście na elektronikę. Taka forma daje drogę następnej. To kolejne drzwi ewolucji w tym kierunku.

    29-09-2008, 16:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Pawel
    [w odpowiedzi dla: ~MaciejR]

    powierzanie u notariusza to jedna opcja.

    Na dzis dzien kazdy zobowiazany jest przechowywac sam (i nie musi tego robic w kilku miejscach, krajach).

    Dlaczego nie rozszezyc definicji przechowywania na przechowywanie elektroniczne?

    Kazdy przchowuje nadal u siebie a niezmiennosc formy moglabybyc zagwarantowana proponowanym juz tu znacznikiem czasowy (ceny beda nizsze) albo jakiegos rodzaju znakowaniem czasowym przez urzad (ty wysylasz im hash oni dodaja do niego swoj znacznik i hashuja to powtornie)

    Niezmiennosc bylaby zapewniona koszty niskie a bezpieczenstwo danych wysokie.

    Ramy formalno prawne powinny dazyc do wymiany papieru na cyfrowy zapis i nie trzeba angazowac do tego notariuszy bo przeciez dzis obowiazek tez mowi jedynie o przechowywaniu a nie deponowaniu.

    Jest pare ciekawych artykulow na temat szyfrowania, potwierdzania itp w jednym z ostatnich numerow swiecta nauki. Szczegolnie panu inicjatorowi moze podsunie to pare pomyslow. Bo technologia jest gotowa.

    pzdr Pawel

    29-09-2008, 13:58

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~MaciejR

    Tyle tylko, że notariusze dają państwową gwarancję, że wszystko będzie OK (zawód zaufania publicznego i takie tam). Żaden informatyk (a może raczej ktoś na wzór hostingodawcy), nawet zatrudniony przez państwo, nie daje poufności, wiarygodności i samego obowiązku przyjęcia (notariusz musi zachować tajemnicę, odpowiada za powierzony dokument i nie może odmówić przyjęcia dokumentu poza nadzwyczajnymi sytuacjami, prywatny przedsiębiorca przechowujący dokumenty odpowiada zaledwie cywilnoprawnie za ujawnienie powierzonego dokumentu, również cywilnoprawnie odpowiada za naruszenie integralności powierzonych mu dokumentów, a przede wszystkim może odmówić dokonania czynności, bo go głowa boli).

    28-09-2008, 22:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • nobody
    m
    Użytkownik DI nobody (85)
    [w odpowiedzi dla: ~Stanisław Kalicki]

    Przechowywać można w różnym miejscy, a nie wydaje mi się, żeby notariusze (nie mówiąc o US) byli jakoś szczególnie przygotowani do tego, dodatkowo pewne przechowywanie danych to dość duże koszty (dane muszą być przechowywane w różnych miejscach im dalej od siebie co najmniej różne miasta jak nie państwa na kilku nośnikach).

    W pańskim pomyśle dziwi mnie uzależnienie możliwości przechowywania od wykształcenia prawniczego (i przynależności korporacyjnej), bo takimi rzeczami to raczej powinni się zajmować szeroko pojęci informatycy (i podobne)

    28-09-2008, 21:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Stanisław Kalicki

    Znacznik czasu to dobre narzędzie. Chodzi jednak o to by przechowywać. To co, że określi się niezmienność dokumentu. Ważne by dać gwarancje jego zachowania. Jeżeli urząd będzie gotowy na przyjęcie dokumentów i ich przechowywanie wówczas notariusz nie będzie potrzebny. Urzędy nie są w obecnej chwili na to gotowe i przez najbliższe 10 lat nie będą. Na pewno bedzie to wprowadzane stopniowo. Już ZUS jest daleko, ale ZUS to nie wszystko. ZUS potrafił kupić budynki, systemy, ale urzędy miejskie jeszcze nie. Gdzie mają przebywac informacje fiskalne tak by była gwarancja ich niezniszczalności? US nie jest na to gotowy bo system będzie kosztował miliardy. Notariusze to zrobią i dopracują bez kosztów dla budżetu. Przedsiębiorcy oszczędzą znacznie. Jestem całkowicie za taką wersją jaką proponujesz! Możemy mówić, że rakiety kosmiczne powinny mieć swiatła hamowania i mijania, ale po co gdy jeszcze nie wszyscy mają rakiety. Jeszcze parę lat na ten temat musimy poczekać.
    Finalnie spodziewam się, że u notariuszy pozostaną niektóre dokumanty. Choć nie jestem pewien czy przedsiebiorcy szybko się zgodzą na depozyt w Urzędzie Skarbowym. Nie da się wówczas nic zakombinować ;-), a weryfikacja będzie natchmiastowa. Fakt, że mi się to bardziej podoba, ale tak jak z biometryką w dowodach musimy jeszcze na ten temat pomyśleć bo zdania społeczenstwa są podzielona.

    28-09-2008, 16:45

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy