Prawidłowy tytuł powinien brzmieć:
ZAiKS nie chce pieniędzy, ale... dużych pieniędzy!
Pewnie, ZAIKS robi to wszystko nie dla pieniędzy, ale dla dobra biednych artystów… Podobnie, jak Partia działała wyłącznie dla dobra obywatelów. Skutkiem czego obywatele biedowali, gdy partia obżerała się kawiorem i rozbijała limuzynami. Cóż, lud syci się ustami Partii, a artyści sycą się ustami ZAIKSu.
A znacie ten dowcip?
Przychodzi ZAIKS do lekarza:
– Czy może mi pan doktor zapisać tabletki przeciw chciwości?
– Ależ ocywiście, już zapisuję.
– Ale dużo, dużo, DUŻO!!!
Prawdziwi muzycy graja bez tabulatur. Teoria mocno naciagana i chybiona.
Sprawa jest prosta. Zaiksowi chodzi o to, zeby wychowac poslusznych konsumentow, ktorzy beda lykac jak mlody pelikan cala ta szmire z radia i tv. Im wiecej osob bedzie mialo jakiekolwiek pojecie o muzyce, tym mniej szmiry da sie wcisnac i tym mniej zysku dla zaiksowatych. W probach zdelegalizowania tabulatur wlasnie o to chodzi - nie o pieniadze, bo te bylyby i tak mizerne, ale o to, zeby zniszczyc pomoce do nauki muzyki. Jedz to co ugotuje papcio Zaiks, a jak sprobujesz ugotowac cos wlasnego, to ci papcio lapki odrabie.
Nie przesadzam, "czlowieku"; napisalem ogolnie o temu podobnych zapedach.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.