Stanowczo sprzeciwiam się takiemu kaleczeniu języka polskiego. "Usability" ledwo mogę wycierpieć, ale użycia "case" zamiast "przypadku" już nie trawię. Czemu to miało służyć? Podbudowaniu ego autora? Szpanowi, że zna angielski? Wielka mi rzecz - też znam, ale się nie muszę tym chwalić na prawo i lewo we wszystkim, co piszę i mówię.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.