
W tym właśnie rzecz, że poza PP _nikt_ nie obsługuje miejsc nieopłacalnych, natomiast PP ma taki obowiązek i stąd preferencje.
Sytuacja analogiczna jak z TP - telefony muszą robic wszędzie, a jak się nie opłaca, to dostają kasę z budżetu.
Co do PP - sprywatyzować, uwolnić rynek i po kłopocie. Kiedyś mieliśmy - większość z Was pewnie nie pamięta - taki twór jak Poczta Polska Telegraf i Telefon...
Wydzielono PP i TP, rynek telekomunikacyjny uwolniono w wielkich bólach, i teraz jakoś nie słychać ogólnonarodowego narzekania na tego typu usługi. Telefon i internet można mieć od ręki i tanio. Nie podoba mi się jeden operator to mam do wyboru jeszcze kilku (a nawet kilkunastu) innych.
W kwestii TP to tylko oddzieliłbym - podobnie jak w przypadku PKP - infrastrukturę od usług. Usługi niech się żywią same, a na utrzymanie infrastruktury niech się łożą wszyscy, którzy są zainteresowani jej wykorzystaniem, a kontrolę nad nią niech sprawuje państwo.
A wracając do tematu PP - tu nie ma problemu infrastruktury, więc po prostu należy sprzedać i niech działają w warunkach wolnego rynku - może wtedy priorytet przyjdzie do mnie w GWARANTOWANYM czasie.
Pojawił sie też temat dotacji Państwa dla usług "misyjnych" - dla wszystkich, którzy będą zainteresowani ich serwowaniem - wszak nie można zapominać, że jednak są takie miejsca, do których nigdy nikomu nie będzie się opłacało dojechać (dowód: spróbujcie coś wysłać kurierem do Końskowoli, Chrząchowa czy innych miejsc zapomnianych przez Boga i ludzi )


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.