Drugą publiczną wersję beta przeglądarki Opera udostępni (werbel!) - także firma Opera Software!
;) Pierwsze zdanie artykułu jest po prostu dziwne, śmieszne i straszne zarazem.
Muszę tu poprzeć Polonistę. Taki szyk zdania jest w tym kontekście nienaturalny i wydaje się najważniejszą informację robić z tego, jaka firma udostępni tę wyczekiwaną od lat pierwszą wersję beta TYM RAZEM lub W ODRÓŻNIENIU OD INNYCH firm, które nie udostępnią pierwszej publicznej wersji beta. A nie chodzi o rozstrzygnięcie przetargu, kto tę wersję udostępni, tylko o info, że taka wersja została udostępniona...
Jakbyśmy na gali Oscarów powiedzieli: "Steven Spielberg otrzymuje... Oscara za reżyserię!" - cała magia chwili by uleciała.
Był kiedyś taki teleturniej młodzieżowy, w którym pani podsumowująca rundę mówiła, a wręcz skandowała rutyniarsko, intonując zdanie najwyżej na początku i opadająco ku końcowi:
"12 punktów otrzymał Jacek. 16 punktów otrzymał Tomek." A uczestnicy byli znani: Jacek, ani Tomek nie był tu zaskakującym komunikatem, ale to ile zdobyli punktów.
"Jacek otrzymał 16 punktów" intonowane w górę brzmiałoby tu dużo lepiej.
W angielskich komunikatach PR i tzw. "press releases" często powstają takie zdania-potworki, gdzie na pierwszym miejscu pojawia się nazwa promowanego produktu lub usługi. Ale trzeba zachować zdrowy rozsądek, to firmy muszą używać języków zgodnie z ich zasadami, a nie języki muszą naginać swe zasady dla potrzeb firm...
Dlatego, gdyby taki purysta językowy, jak ja robił korektę stylistyczną artykułów DI, takie zdanie by nie poszło, poszłoby natomiast np. takie:
"17. lipca firma Opera Software udostępniła pierwszą publiczną wersję beta przeglądarki Opera Mobile 9.5."
Wielokrotnie zauważałem różne kwiatki i wpadki, ale po prostu nie chce mi się poprawiać każdego błędu. Jednak tworzenie dobrych tekstów jest działalnością interdyscyplinarną tematyki artykułu i dziedziny pisania artykułów. A ja jestem tylko czytelnikiem. Mimo wszystko wdzięcznym za atrakcyjny serwis informacyjny. Pozdrawiam

Drogi polonisto. "Masło maślane" to (jak zapewne wiesz) epitet tautologiczny. Tutaj natomiast mamy do czynienia z faktem, że przeglądarka o nazwie Opera Mobile jest produktem firmy o nazwie Opera Software.
Nie dla wszystkich ten fakt jest oczywisty tzn. nie wszyscy zdają sobie sprawę, że za Operą stoi konkretna firma, która w dodatku jest producentem kilku rozwiązań (dla komputerów i urządzeń przenośnych). Taka konstrukcja zdania ma to czytelnikowi ewentualnie uświadomić.
Poza tym tekst dziennikarski powinien zawierać informację o podmiocie, który coś tam zrobił. "Tajemniczy ktoś" tej przeglądarki nie wydał. Zrobiła to firma, która ma nazwę podobnię brzmiącą do nazwy przeglądarki. Przykro mi. Nie ja te nazwy wymyślałem.

Nie każdy musi wiedzieć kto jest producentem Opery ;)

"Przeglądarka oferuje możliwość zapisywania stron i obrazków do przeglądania ich w trybie online."
A nie offline? Online to ja mogę oglądać obrazki nie zapisując ich.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.