Nie każde państwo Unii. Polska nie ma wcale rejestru ani systemu wymiany danych. Jedyna osoba która taki częściwy system wprowadziła o mało nie trafiła do więzienia za "wyrywanie się przed szereg".
Szczytne założenie. Obawiam się tylko że 22 mln euro pójdzie w komin. Powodzenie tego co chcą opracować - jest skrajnie mało prawdopodobne. Każde państwo UE ma swoje systemy wymiany danych o pacjentach. W chwili obecnej istnieje problem żeby `tylko` ujednolicić listę działających w krajach członkowskich świadczeniodawców, tak aby każdy z nich mógł zaczerpnąć dane choćby o ubezpieczeniu pacjenta z innego państwa leczonego w ramach umowy o koordynacji. A te dane to jedynie czubek góry lodowej...
Druga piłka to bezpieczeństwo danych. Perspektywa dostępu do takiej rozproszonej bazy niemal wszystkich obywateli UE, to nie lada gratka, warta zachodu nie tylko dla ludków z branży e-handlu medykamentami...
Trzecia rzecz - nawet jak to wprowadzą, to jak znam życie z przyczyn organizacyjno-techniczno-polityczno-niewiaodmojakich nasi pacjenci nie znajdą się w takich bazach... zatem co nam po tym...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.