ja pracuje jako śmieciarz zarabiam na reke 2500 zl na boku najmniej 1500 zlom,butelki,puszki,aluminium,przysługi nie mamy gps haha a z wykształcenia jestem informatykiem.Praca od 8 do 14 dziennie max 150 pojemników nie zamieniłbym sie na siedzenia pod bokiem szefa pozdrawiam z dolnego śląska
Totalne bzdury. Ja jako śmieciarz mając dodatkowo 10% premii, dwie dniówki z nadgodzin i ponad 30 godzin nocnych dostałem 1480 netto.
Jeśli chodzi o tzw przysługi, to w moim mieście jest niemożliwe. Każdy samochód ma GPS i jest człowieczek, który śledzi co się robi.
O grzebaniu też nie ma mowy, gdyż brakuje na to czasu. Stałe załogi maja płacony akord ( ja na szczęście jeżdżę na podmianki ), więc kiedy mają to niby robić? Dla przypomnienia akord w tym przypadku, to pensja zasadnicza + kwota za opróżnione pojemniki razy stawka. Dla pojemnika 110 l. , który jest bez kółek i trzeba go wynieść nieraz 50m są, to 4 GROSZE.
I gdzie te kokosy?
Pracę zaczyna się często o 2.30 i jeździ się dopóki dopóty nie jest skończony rejon wyznaczony na dany dzień dla konkretnego pojazdu ( rejony są stałe ). Dochodzą tęż dodatkowe zamówienia. Dziennie jest to od 8 do 12 godzin ciężkiej harówy.
Chciałbym tyle zarabiać. Może w jakimś dużym mieści tyle śmieciarze zarabiają, ale w miastach średniej wielkości raczej nie.
W moim zakładzie średnia też jest ponad 2000, ale jak się liczy średnią każdy wie.
Możesz mi odpisać, że trzeba było się uczyć. Jestem nauczycielem i skończyłem filozofię w Toruniu, a mimo to zapier... jak wół, bo sytuacja życiowa mnie do tego zmusiła.
Kolego Tomy M. nie pisz bzdur skoro nie znasz realiów tej pracy.
I trochę szacunku dla ludzi pracujących przy śmieciach za te marna grosze. To nie czasy PRL - u gdzie do takich zakładów zsyłano najgorsze męty. Teraz w dużej większości są to wartościowi ludzie, którzy nie znaleźli sobie miejsca w innych sektorach, bo w ich miejscowościach takowych miejsc nie ma, a nie każdy może wyjechać z kraju.
Czesc, koncze liceum i powiedzcie mi czy na WSTI w Katowichach jest fajnie? może ktoś tam chodził albo wie od znajomych proszę o kontakt.Chętnie z kimś porozmawiam np na gg-3333459 Jakby ktoś chciał mi coś napsac to prosze was bardzo o to.DZIĘKUJE I POZDRAWIAM!
Śmieciarz zarabia na rekę ok 2000 zł. Do tego dorobi sobie ok 1000 zł np. na wygrzebywaniu złomu ze śmieci oraz na "przysługach" (wywiezie przy okazji trochę gruzu z budowy itp.)
Gdy wiedzę informatyka który zarabia 3000 zł to śmiech mnie ogarnia... toż to są zarobki śmieciarza!
3000 zł mądra głowa zarabia LEGALNIE w 3-4 dni, pracując na własny rachunek. Praca na etacie jest dobra dla cieniasów.
witam,
jestem adminem w jednej z Warszawskich firm na reke dostaje okolo 3ki i uwazam ze nie jest to duzo patrzac na to jaka musze posiadac wiedze z zakresu sieci i sieciowych OS. Moze sie wydawac ze taki admin robi tylko to co powinien ale okazuje sie ze musi napisac jeszcze system intranetowy musi znac sie na programach ksiegowych musi doskonale znac sie na sprzecie i potrafic zbudowac z niczego nowy komputer, musi miec glowe tez do planowania rozwoju informatycznego firmy, musi ciagle sledzic to co dzieje sie na rynku informatycznym, musi doskonale potrafic mowic jezykiem nieinformatycznym o informatyce aby przez telefon przykladowej pani Basi powiedziec co ma zrobic jak platnik nie chce wysylac danych itp.
Bardzo czesto biore dodatkowe zlecenia na budowe lub rozbudowe sieci firmowych, na zdalna administracje lub uruchomienie kolejnych serwerow na czasem bardzo "wymyslonych" systemach. Moze mi i kasy nie brakuje ale juz zaczynam myslec po 2 latach pracy w tej firmie o zmianie jej na inna a dlaczego? nie dlatego ze mi sie nudzi bo ciagle wprowadzam nowe udogodnienia w firmie i uwielbiam to. dlatego ze jesli ide do szefa o zwiekszenie zarobkow to slysze ze nie moze mi wiecej dac (inni pracownicy dostaja kolosalne premie) to zaczyna mi sie odechciewac tam pracowac. Pracuje jako informatyk glownie jako sieciowiec juz ladnych kilka lat czasami na zlecenie czasami bez umowy raptem raz na stala umowe o prace i wiedze posiadam juz dosc szeroka mimo to zaczalem sobie rok temu studia ale chyba tylko po to aby nabraz tzw "obycia" a nie wiedzy.
Wielu informatykow zostawaloby w firmach jesli widzieli by ze za ich naprawde duze zaangazowanie maja dobre zarobki i nie traktuje sie ich jako zlo konieczne. Mialem juz kilka propozycji od firm na zmiane pracy ale nie szukam firmy podobnej do mojej ale takiej w ktorej bede mogl "rozwinac skrzydla" i w ktorej bede mogl zostac na bardzo dlugo. Latka leca czas zalozyc rodzine i miec stabilna dobrze platna prace.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.