Komentarze:

  • ~OPP

    to jest smiech na sali pracuje w policji (jedostka liczy około 2 tys.) Sprzęt pamieta lata 90' jak trzeba cos sprawdzic to trzeba czekac minimum godzine... Wirusy to normalne a programy antywirusiwe haha mozna o tym zapopomniec!!!policjanci którzy potrzebuja dobrego sprzętu pracuje na śmieciach ale sobie radza a cała reszta która siedzi w sztabie itp. bawia sie nowymi laptopami i komórkami...

    10-12-2007, 15:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~DexXx

    To już wiadomo co stało się z zarekwirowanym sprzętem z nielegalnym oprogramowaniem ;-)

    08-12-2007, 12:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~osiaq

    To jakiś żart? Chyba, że bierzemy pod uwagę przedsiebiorstwa w 100% należące do Polski. Tu się zgodzę. Jako jedna z 1000 polskich firm, Policja zajmuje to zaszczytne miejsce wyprzedzając 999 piekarni.

    07-12-2007, 04:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~LOL

    @kskiba
    Zajebisty komentarz :)

    06-12-2007, 20:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Edward Penisoręki

    Dociągnięcie światłowodu do KGP, służbowe laptopy, komórki i samochody dla pierdzistołków na wysokich stanowiskach to jeszcze nie wysoki poziom informatyzacji, gdy komisariaty mają problemy ze sprzętem, a korzystać z systemów policyjnych jakoś muszą. W dodatku zaufanie społeczne do policji ciągle jest najmniejsze w porównaniu ze strażakami i lekarzami-łapówkarzami.
    Gdy pracowałem w takiej jednej placówce szkoleniowej policji, to admin dupa, zamiast ułatwić sobie życie i maksymalnie ograniczyć prawa użytkowników, wprowadzić pewne usługi automatyzujące pracę itp., to "pozwalał" nieoficjalnie instalować programy, a że ograniczeń administracyjnych nie było, to nie wiadomo jak udowodnić skąd znalazł się jakiś program, no bo tak było adminowi łatwiej i użytkownicy głowy nie zawracają, że coś chcą. A wirusy po sieci czasami szalały i trzeba było przeinstalować lub odwirusować nawet do 50 komputerów! No ale jak placówka szkoleniowa nie ma pieniędzy na drugi serwer, na którym mogłaby bezinwazyjnie testować systemy przed ich wdrożeniem, albo na nowe switche, które pierdolnęły po awarii sieci spowodowanej np. burzą... A że admin dupa nie potrafi truć innym d.. i wymóc na naczelniku i komendancie tego co niezbędne, a wszyscy mają to w d.. (wszystko ma działać na wczoraj, nie ważne jak), to zamiast poświęcić się przede wszystkim administrowaniu siecią, biega od awarii do awarii po upierdliwych użytkownikach razem z pomniejszymi informatykami, a potem narzeka, że go szef za bardzo obciążył zajęciami. Niby coś miało się zmienić w bezpieczeństwie, ale zajmował się tym nieinformatyk o przerośniętych ambicjach bezpieczeństwa, w dodatku informatycy niechętni do współpracy (bo "za dużo roboty", ale de fuckto tylko na początku). Lepiej nie wiedzieć jak to wygląda teraz. I co tu myśleć o policji? Burdel na kółkach. Główne jednostki jeszcze jakoś funkcjonują i mają informatyzację w miarę przeprowadzoną a reszta, to tragedia.

    06-12-2007, 16:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy