Komentarze:

  • ~Baxter

    Nie do końca jest tak jak piszesz, drogi kolego! Będąc nie tak dawno w Manchesterze (w celach zarobkowych, rzecz jasna) kupiłem sobie kamerę. Zachęcił mnie do zakupu tryb nocnego filmowania, który jednak nie przypadł mi do gustu. Następnego dnia poszedłem do owego sklepu z zamiarem zwrotu towaru, nie wiedząc nawet jak sprzedawca na to zareaguje. Od ręki przyjął towar i zwrócił mi pieniądze, nie sprawdzając nawet, czy coś pokombinowałem ze sprzętem. Było to dla niego bardzo rutynowe i oczywiste. Jednakże rozmowa na forum toczy się na temat realiów amerykańskich, a na ten temat wiem niewiele.

    15-03-2008, 19:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~JanNiezbedby

    " idziesz i nawet powodu nie musisz podawać, a Ci wymienią albo oddadzą pieniądze :)"

    tak mysli plebs. Roszczeniowa postawa nijak sie ma do rzeczywistosci, bo TAK ZWYCZAJNIE NIGDZIE NIE JEST. Zaden sklep nie jest WYPOZYCZALNIA sprzetu/towarow, tylko glupcy tego nie rozumieja, jednak latwo jest przypuscic taki idiotyzm, jak Twoj. Brak wyobrazni i doswiadczenia zyciowego, kiedy osiagniesz wiek 20-paru lat, byc moze zrozumiesz.

    30-11-2007, 23:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~abc

    Na jakiej znowu ławie oskarżonych? To nie jest proces karny tylko cywilny. Microsoft nie jest oskarżony tylko pozwany. I nie ma ławy pozwanych :-P

    28-11-2007, 14:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Schiso

    Niezłe przekręty...
    Ktoś chyba chciał aby usłyszał o nim świat że "powiedział NIE" i przy okazji dostać kupe kasy za całe zamieszanie.
    W sumie ciekawa forma zarobienia kasy (trochę wyłudzanej...) tylko koleś ośmieszył się na skali światowej.

    28-11-2007, 01:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~uzytkownik

    Przypomina mi się anegdota jak pewien inżynier starszej daty uczył się obsługi komputera. W pewnym momęcie występuje jakiś błąd w Windowsach. Gdy się dowiaduje (chyba od syna, ale to mało ważne), że to błąd systemu stwierdza, że należy oddać na gwarancję.
    ----------------------------- ----------------------
    Nie wiem jak to było. Jeśli dostał po wykryciu/załataniu błędu o odszkodowanie IMHO można walczyć (firmy świadomie narażają go na stratę czasu) - może nie aż tak wysoką, ale...
    Troche mniej przy zakupie przed wykryciem/załataniem jeśli można wymienić na niewadliwy.

    27-11-2007, 22:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy