Wspomniałeś o podpisie. Polski rząd powinien dążyć do integrowania podpisu elektronicznego z dowodem osobistym (oczywiście jako opcja dla zainteresowanych). To byłby szeroko dostępny podpis elektroniczny.
A co do tych całych regulacji. Niestety nie wszędzie rynek może być kształtowany przez konkurencję. Także tam, gdzie istnieje monopol musi być i pewna regulacja. Oczywiście sensowna, żeby nie tworzyć powtórnego socjalizmu.
Ciekawe jak chcę wprowadzić zmianę operatora w jeden dzień. Pracowałem w centrum wprowadzania danych i jest tam tyle danych do weryfikacji albo wprowadzenia, że takie skrócenie czasu wymagało by zatrudnienia trzy razy więcej ludzi, co znowu tak podniesie koszty, że dla operatora dominującego, który to głównie utrzymuje takie centrum, może przestać to być konkurencyjne. Muszą albo uprościć rejestrację danych, co może mieć wpływ na bezpieczeństwo i nadużycia, albo najlepiej upowszechnić tani podpis elektroniczny z kontrolowanego, autoryzowanego źródła, co by znacznie uprościło sprawę, bo kogo dzisiaj stać na podpis elektroniczny, który jest aktualizowany co rok? Głównie wielkie przedsiębiorstwa. Musi być też państwowy wymóg posiadania podpisu elektronicznego, bo bez potrzeby z prostej kalkulacji czasu, kosztów i przydatności, zwykły, szary obywatel tego po prostu nie zrobi. UE jak zwykle jest na wyspie bananowej i pierdzi w kokosy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.