Co za prymitywny test. Przecież jak ktos będzie robił fałszywkę to skopiuje kod z oryginalnej strony i żadnych literówek nie będzie. jedyny sposób to patrzenie na adres i certyfikaty a w przypadku maili sprawdzenie nagłówków i weryfikacja u źródła a nie przez podane w mailu telefony czy adresy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.