Takie blokady doprowadzą tylko do tego, że coraz więcej ludzi zacznie używac tora czy temu podobnych wynalazków. Nie da się zablokowac całego Internetu - nawet w Chinach się to nie udaje, a żadne inne państwo na świecie nie wkłada tyle środków i wysiłku w blokowanie Internetu co Chiny (i nawet nie ma takich mozliwosci organizacyjnych...)
Raczej odwrotnie - to ostatnie proby walki starego porzadku myslenia starymi sposobami: jak dziennikarze pisza nie w wsmak wladzy to sie zamyka gazete albo radio. No wiec tu sie zamyka niewygodna strone. Rzadzacy wkrotce zrozumieja, ze to tak jak zawracanie rzeki kijem. To se ne da.
Za taka blokada musialoby pojsc prawo zakazujace uzytkonwikowi koncowemu ogladania stron z czarnej listy, niezaleznie jak sie tam dostanie. To byloby jak zakaz lamania "skutecznych technicznych zabezpieczen" wejscia na strone. Inaczej zawsze ktos znajdzie bramke, albo mirror przez ktory obejrzy zakazana strone.
Koniec z wolnością w Internecie. Następna będzie Polska. Zacznie się od stron typu RedWatch, ale kiedy będzie już na to przyzwolenie, rozpędzona machina poblokuje kolejne nielegalne w odczuciu władz serwisy. I takiej na przykład stronie napisy.org nie pomoże przeniesienie poza UE. Oczywiście serwisy będą blokowane prewencyjnie, bez czekania na decyzję sądu, w końcu chodzi o bezpieczeństwo państwa.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.