ludzie kochane.. zobaczcie sobie http://babelfish.altavista.com/
korzystam z tego od wielu lat a translator googla wydaje się być kopią 1:1
@szwajacar:
Chyba nie - Google to firma z USA i pan busz nie będzie ich kazał ścigać...
Pomimo tego, że tłumaczenie obejmuje stronę która jest rodzajem twórczości (przecież ktoś wymyślił jej układ, treść itd.) i jest WŁASNOŚCIĄ tej osoby/firmy to nie ma nad tą "twórczością" takich organizacji jak ZAIKS, FOTA etc. więc nikomu to "szkody" (czyt. straty wpływów) nie robi. Nikt się nie będzie skarżył, że jego stronę pozna więcej osób. Przecież o to chodzi w internecie - pokazać siebie, swoją stronę.
@miron: czepiasz sie, gdyby nie ten artykul to bym nie wiedzial [a przynajmniej nie wiem kiedy bym sie dowiedzial] o tym fantastycznym narzedziu ;)
To naprawde ulatwia, czesto korzystam z japonskich stron, teraz wpisuje w pasek adresu "jp http::adres_strony" i bam, wyszukiwarka operowa przenosi mnie do google translate i automatycznie po sekundzie mam angielskie tlumaczenie strony :D :D

Pytanko do redakcji: czy możecie postarać się uzyskać jakieś oficjalne informacje od Google'a na temat tego, czy zamierzają swoją metodę automatycznego (statystyczną) rozszerzyć na inne języki (polski)?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.