@Do autora: Po pierwsze - nie każda przeglądarka posiada wspomnianą przez Ciebie funkcję. Po drugie - w newsie jest mowa o tym, że taka funkcjonalnośc jest w przeglądarkach. Po trzecie - podpisz się nazwiskiem i udowodnij prosze, że DI naruszył prawo prasowe biorąc kasę za ten artykuł.
Probowalem Opery jeszcze jak FF nie bylo. I niestety mimo wszystkich jego wad uzywalem nadal IE, bo po prostu nijak nie moglem sie przyzwyczaic do interfejsu uzytkownika Opery, moim zdaniem zupelnie nieergonomicznego, niepotrzebnie przeladowanego mnostwem zbednych bajerow i nieprzyjaznego dla uzytkownika. To samo dotyczylo zreszta "duzej" Mozilli - ja chcialem przegladarki, a nie kombajnu z klientem emailowym, IRC-em i bog wie czym jeszcze w srodku. Kiedy pojawil sie FF i skorzystalem z niego pierwszy raz, od razu wiedzialem, ze "to jest to". I wcale nie potrzeba mi do niego dziesiatkow rozszerzen i pluginow, jak to wiele osob twierdzi. Uzywam prawie "surowego" FF, mam zainstalowane dokladnie dwa rozszerzenia - adblocka, bez ktorego trudno mi sobie wyobrazic przegladanie wiekszosci komercyjnych stron (jak czasem widze wyglad jakichs portali na komputerze bez adblocka, to doznaje szoku ;-)), oraz - bardzo waznego dla mnie ze wzgledu na aplikacje WWW, ktore pisze - Clear HTTP Auth. Nie wiem, czy te ostatnia opcje jakakolwiek przegladarka ma w standardzie i sie bardzo ciesze, ze takie rozszerzenie istnieje. Oprocz tego mam w zakladkach prawie pelny repertuar skryptozakladek, ale skryptozakladek mozna uzywac w dowolnej przegladarce i trudno je wiazac konkretnie z FF... I to mi wystarcza. FF moim zdaniem ma bardzo dobre wywazenie miedzy prostota GUI a mozliwosciami - Opera jest zdecydowanie "przedobrzona"... Moim zdaniem dobry program powinien robic tylko jedna rzecz, za to robic ja dobrze - i FF znakomicie pasuje do tego modelu... Opera za to probuje robic wszystko naraz, jeszcze tylko kawy nie podaje...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.